Piękna, zgrabna, wysportowana, mądra kobieta. W tych słowach można opisać Annę Lewandowską, która 4 maja została mamą po raz pierwszy w życiu. Nasza wspaniała trenerka zachwyca swoją figura już od pierwszych dni po porodzie. 

Niestety ludzka zawiść i ciekawość doprowadziły do tego, że Ania musi tłumaczyć się z tego, że NA RAZIE nie ćwiczy. Jej jedyną aktywnością fizyczną są spacery i oczywiście zajmowanie się córką. Wiecie co wywołało taką burzę? Przypadkowe zdjęcie wykonane przy rowerze. Od razu spadła na nią góra hejtu, że kilka dni po porodzie już trenuje … Nie uważacie, że to chore?

https://www..com/p/BUETeu8lXnb/?taken-by=annalewandowskahpba

Wydaje mi się, że świadoma kobieta swojego ciała, możliwości oraz obciążenia jakim była ciąża dla organizmu oraz rozwiązanie, wie że przed powrotem do normalnego aktywnego trybu życia trzeba trochę poczekać. Taka na pewno jest Ania. Nie sądzę, żeby katowała się treningami kilka dni po porodzie. Oczywiście my, internauci wiemy lepiej. Od razu wystawiamy pazury i przechodzimy do ataku. Kolejna rzecz, której niestety nie mogę pojąć. Zarzucanie mamie, że nie zajmuje się dzieckiem, bo nie ma dziecka akurat na miejscu jest po prostu CHORE. Dajmy młodej mamie żyć! Obserwujmy jej powrót do aktywności fizycznej, bo jest naprawdę co podziwiać. Ale nie wnikajmy w jej życie osobiste. Nie interesujmy się tym, ile kosztował wózek ich córki i kto się nią zajmują. Po prostu trzymajmy kciuki za szybki powrót Ani do formy i może za kolejną książkę lub płytę z treningami? 🙂

https://www..com/p/BUHwXPvlXWy/?taken-by=annalewandowskahpba

W takim razie jaki jej przepis na taką wspaniałą figurę po porodzie?

Przede wszystkim dieta oraz aktywne spędzanie dnia z dzieckiem, spacerowanie. Z resztą nie oszukujmy się. Na to jak wygląda nasza figura krótko po ciąży ma wpływ to, jaki tryb prowadziłyśmy przed ciąża i to jest właśnie klucz do sukcesu!

https://www..com/p/BUea_3LFWPq/?taken-by=annalewandowskahpba

Odkąd urodziła Ania córkę pod każdym dodanym przez nią zdjęciem znajduje się obrzydliwy hejt. Nie będę przytaczała nawet tych komentarzy, nie o to tutaj chodzi. Oczywiście ilość pozytywnych komentarzy jest zdecydowanie większa. Chciałam Wam pokazać na przykładzie Ani, że to jak przechodzimy ciążę, poród, to sprawa indywidualna. Niektóre kobiety bardzo szybko wracają do formy i można im tego pozazdrościć. Inne potrzebują na to więcej czasu. Jedno jest pewne, każda kobieta może wrócić do formy. Musi tylko tego chcieć.

Pozdrawiam,

Juliya