Beata Tadla rozpoczęła swoją karierę na początku lat 90. jako dziennikarka radiowa. Później występowała w telewizji, pracując między innymi dla takich stacji jak TVN24 i TVP1. Od listopada tego roku odeszła z telewizji publicznej i prowadzi program „24 godziny” w Nowej TV.

Jest znana również z tego, że wystąpiła w programie Taniec z Gwiazdami. Zachwycała w nim pięknymi, szczupłymi nogami i boskim wcięciem w talli, jednak posiadaczką aż tak perfekcyjnej sylwetki Beata nie była od zawsze. Nie jest to także kwestią dobrych genów. A więc czego?

Niedawno dziennikarka dodała na Instagram swoje zdjęcie, które zrobione zostało 16 lat temu. Wygląda na nim zupełnie inaczej niż teraz. Niektórzy mieli nawet problem z rozpoznaniem kobiety. Na fotografii znajdują się dwie kobiety i oglądający zadawali często pytania, która z nich to Beata.

Jak Beata Tadla osiągnęła taką figurę?

Przede wszystkim zaczęła świadomie i systematycznie jeść. Uświadomiła sobie, że organizmu nie trzeba karmić, ale “odżywiać”. Wykluczyła z diety mięso oraz jasne pieczywo. Nie je także nic smażonego i wszystkich dań typu fast food. Od kilkunastu lat nie miała w ustach piwa, które kiedyś bardzo lubiła i często pozwalała sobie na picie tego trunku. Zaprzyjaźniła się zaś z takimi produktami jak owoce, warzywa, jajka, orzechy, ziarna, imbir czy kurkuma. Produkty, które mają dużo witaminy C w swoim składzie są podstawą jej diety (brokuł, pomidor, cytryna, kapusta, jarmuż, brukselka). Beata wyrzuciła ze swojej diety cukier i zaczęła jeść regularnie i co najważniejsze – bardziej świadomie. Stała się zwolenniczką hasła “Jesteś tym co jesz.”

Prezenterka przyznała też, że uprawia jogę i jest fanką nordic walkingu. Chętnie również pływa i często chodzi na basen. Zdradziła, że obecnie nosi rozmiar 34/36 i już od kilku lat się nie stawała na wagę, gdyż czuje się świetnie sama ze sobą i nie czuje takiej potrzeby.

Skąd Beata bierze tyle energii do działania?

Przyznała, że czerpie ją od ludzi, którzy są dookoła niej. Kobieta jest zakochana po uszy, co jeszcze bardziej ją mobilizuje i dodaje skrzydeł. Po całym dniu ma jeszcze siłę by poćwiczyć. A Was? Co najbardziej motywuje do działania? Jestem bardzo ciekawa!

Podoba Wam się nowa Beata? Koniecznie dajcie znać!

Pozdrawiam,

Roksana