Myślę, że każda z Was posiada w swojej łazience kosmetyki, które zawierają substancję SLS. Zastanawiałyście się kiedyś co to tak naprawdę jest i jaki ma wpływ na naszą skórę? Mam nadzieję, że po przeczytaniu dzisiejszego artykułu na następnym kosmetycznych zakupach będziecie wiedziały czego nie powinniście wybierać .

Laurylosiarczan sodu, czyli Sodium Lauryl Sulfate ( SLS ) – jest to często używana substancja w kosmetykach, która bardzo dobrze się pieni i odtłuszcza. Jest tania, dlatego tak wielu producentów nagminnie jej używa.  Znajdziemy ją przede wszystkim w produktach przeznaczonych do mycia samochodów, płynach do mycia naczyń, preparatów do prania dywanów oraz kosmetykach konwencjonalnych np: żelach pod prysznic, mydłach, szamponach.

images (2)
SLS – źródło: www.google.com

Kilka lat temu zostały opublikowane badania w których udowodniono, że związek SLS był szkodliwy dla Człowieka. Jednak inni naukowcy podważali to. Po tym wszystkim zostało ustalone, że substancja SLS może być dodawana do kosmetyków, ale tylko takich, które trzyma się krótko na skórze i są dobrze spłukiwane.

Badania przeprowadzone przez University Medical College of Georgia udowodniły, że SLS po wniknięciu do organizmu kumuluję się w tkankach. Bardzo niebezpieczne jest dostanie się tego środka do oczu, ponieważ u małych dzieci może doprowadzić do uszkodzenia, a u dorosłych do rozwoju zaćmy.

Jak działa SLS na naszą skórę?

Pewnie niejedna z Was zauważyła, że po kąpieli skóra staje się wysuszona, a nawet podrażniona i ściągnięta. Zazwyczaj w takiej sytuacji sięgamy po balsam nawilżający. A tak naprawdę wina leży po stronie SLS, która działa na skórze tak samo jak w roztworze wody i oleju. Zmniejsza napięcie między wodą i tłuszczem,  rozszczelnia naturalną hydrolipidową barierą ochronną naskórka. Przez co dochodzi do uciekania wody przez naskórek i utracty jędrności skóry. 

Dla osób o suchej, wrażliwej skórze, alergików oraz malutkich dzieci może być bardzo szkodliwe.

Bardzo często sprawdzam skład wielu kosmetyków i naprawdę jestem przerażona tym, ze SLS można znaleźć nawet w szamponach dla noworodków!

Chciałabym, żebyśmy wspólnie przeprowadziły mały eksperyment. Niech każda z Was sprawdzi skład kosmetyków do mycia i napisze w komentarzu i w ilu produktach znalazłyście SLS.

W swojej łazience znalazłam w 2 szamponach i jednym żelu do mycia. Jeżeli chciałybyście, to mogę Wam przygotować listę produktów różnych firm, które nie zawierają SLS ani SLES ( takie same działanie jak SLS ).

Pozdrawiam serdecznie,

Juliya