Jakiś czas temu jedna z Was przesłała mi swoją cudowną metamorfozę. Zostawiam Was z dodatkową dawką motywacji i mam nadzieję, że po przeczytaniu tej historii będziecie jeszcze bardziej zmotywowane i wszystkie wymówki wyeliminujecie ze swojego ” słownika “.

” Cześć Tipsi, piszę, ponieważ chciałabym podzielić się z Tobą i czytelniczkami Twojego wspaniałego bloga swoją zmianą, myślę, że kilka pozytywnych słów wsparcia od Was zmotywowałoby mnie również do dalszej pracy. Zaczęłam czytać Twojego bloga w momencie założenia swojego fb, na którym dzieliłam się przepisami na zdrowe posiłki. Twoja strona była jedną z trzech pierwszych, które znalazłam w internecie i zarazem jedyną, którą czytam od początku swojego odchudzania aż do dziś. Najbardziej lubię Twój dział Fit kobiety, w którym motywujesz do ćwiczeń i prowadzenia zdrowego trybu życia poprzez podawanie tak licznych i ciekawych informacji na temat pań, którym udało się zmienić swoje życie, a ich sylwetki są wspaniałym przykładem dla takich kobie,t jak ja. Naprawdę nie wiem, gdzie znajdujesz te wszystkie ciekawostki na ich temat, ale dzięki Ci za to! Twój blog ma treść i za to go uwielbiam:)

Jeśli chodzi o moją historię, to wszystko zaczęło się od myśli o ewentualnych zaręczynach. Tak, właśnie od takiej jednej, małej, cichej myśli. To był ten bodziec, który zmotywował mnie do pracy nad sobą. Przyznając się sama przed sobą do faktu, że zaniedbałam swoje ciało powiedziałam “a”, więc trzeba było powiedzieć i “b”.

Ważyłam 62,5 kg przy wzroście 159 cm. Moja normalna waga to 48 kg. Miałam naprawdę duże wsparcie w swoim chłopaku, więc zaczęłam ćwiczyć. Najpierw były to długie spacery z naszym psem, zwykłe brzuszki i siłownia miejska (taka na dworze). Potem przyszedł czas na Ewę Chodkowską i skalpel. Następnie zaczęła się moja przygoda z Mel B. Do Mel B doszły wyzwania typu plank, skakanka, czy krzesełko i wreszcie trening funkcjonalny, który przez ostatni miesiąc wykorzystywałam w pracy fizycznej. Teraz dojdą kettle i sztanga, ale powoli :).

mozna1

Na razie udało mi się zmienić tryb życia, pory i ilość posiłków, co uważam za bardzo ważne, ponieważ wreszcie zaczęłam odżywiać się zdrowo. Skończyłam z fastfoodami, piwem do grilla w wakacje i niezdrowymi przekąskami. Jem i ćwiczę świadomie.
ter

Mimo, że choruję na zapalenie jelit, to udowadniam, że można zmienić swój wygląd na zdrowy i czuć się dobrze. Jeśli któraś z Was choruje na jakiekolwiek zapalenie jelit, przytyła w wyniku zażywania sterydów (zatrzymania wody w organizmie) obawia się wysiłku fizycznego, a chciałaby wyglądać szczupło i zdrowo, może do mnie napisać, chętnie odpowiem na wszystkie pytania i podzielę się doświadczeniami:)

ter1

Załączam zdjęcia i pozdrawiam Cię Tipsi!
Agnieszka  “

Agnieszka wykonała kawał świetnej roboty. Życzę Ci Kochana dużo motywacji, wsparcia, a przede wszystkim sił, których mam nadzieję, że nigdy Ci nie zabraknie. Jeżeli podoba Wam się metamorfoza Agnieszki, zostawcie dla niej jakiś miły komentarz do którego będzie mogła wrócić w chwilach zwątpienia.

Pozdrawiam,

Juliya