Kochane, kilka dni temu dostałam na bloga cudowną metamorfozę. Chciałabym, żebyście zapoznały się z tą historią i przestały szukać wymówek. Da się przy dzieciach ćwiczyć. Udowadniałam Wam to kilka razy. I tym razem zrobię to samo! 🙂 Każda z Was może zmienić swoją sylwetkę! Wystarczy nad nią popracować.

” Hej kochana  nieraz już dziękowałam Ci za to, że prowadzisz bloga na którym są skupione ćwiczenia “wszystko w jednym”.

Przyznaję, że ostatnio w związku z poprawieniem się pogody iście wiosennej nie mam sił na ćwiczenia. To zapewnia mi dwójka moich dzieci przez cały dzień.

Przygoda moja zaczęła się po porodzie synka, gdyż po córce w 2009r straciłam 15kg na diecie ale skóra pozostawiała wiele do życzenia. Tym razem postawiłam nie na dietę. Choć trochę ją zmodyfikowałam, ale na ćwiczenia i ruch, ruch, ruch. W czerwcu 2013r-4 miesiące po porodzie zaczęłam bieganie, ale kiedy w lipcu zobaczyłam się na zdjęciach nad jeziorem to zbierałam szczękę z podłogi-było źle oj było. Byłam na 6 zabiegach Vacu Fit no i zaczęłam najpierw skalpel Ewy Chodakowskiej bo to były ćwiczenia, które byłam w stanie wykonać choć wysiłek nieziemski. Później chyba we wrześniu trafiłam na Twoje wydarzenie jakoś w necie ( skleroza gdzie to było) NO I SIĘ ZACZĘŁO skrobanie czasu codziennie. Ale było warto  z małymi przerwami co jakiś czas ale ćwiczę z Tobą. Straciłam jakieś 17kg , ważne dla mnie były cm w okolicy brzucha na linii pępka. Było 116cm jest 92cm POPROSTU JESTEŚ MOTYWACJĄ!!!!!! Nie uzależniłam się od ćwiczeń, ale wiem ile mnie kosztowało zrzucenie tego wszystkiego, ale zrobiłam to dla siebie, dzieci i męża, Moje lepsze samopoczucie i akceptacja siebie to uzdrowienie życia osobistego  WYSYŁAM CI CAŁUSA WIELKIEGO JAK MOŻNA SOBIE WYOBRAZIĆ:*:*:*:*:*.   Udostępnij moje zdjęcia i historię na blogu czy stronie , może kogoś zmotywuję. TERAZ JESTEM NA TO GOTOWA ŻEBY POKAZAĆ INNYM SWOJĄ PRACĘ, KTÓRĄ CIĄGNĘ DZIĘKI TOBIE.

Zdjęcie z lipca 2013 jest wykonane nad jeziorem, natomiast drugie z kwietnia 2014 w studio fotograficznym  ale wygląd jest MÓJ PRAWDZIWY BEZ ZBĘDNYCH PRZERÓBEK więc bez spekulacji proszę :).

Pozdrawiam Cię 🙂 “

Kochane bardzo często obserwuję zdjęcia Autorki metamorfozy na FB i z podziwem oglądam jej sylwetkę. Jej ciało z tygodnia na tydzień bardzo się zmienia. Wasze również może! Wiadomo, że niektórych rzeczy ( np: skóry ) nie da się poprawić bez skalpela. Nie powinna Wam ona przeszkadzać, traktujcie ją jako pamiątkę po swoich Maluszkach i nie poddawajcie się!:)

Jeżeli podobała Wam się dzisiejsza historia, to zostawcie jakiś miły komentarz i ” like ” dla jego Autorki:).

Pozdrawiam serdecznie,

Dominiak

___________________________________________________________________________________

Jeżeli chcesz podzielić się swoją historią i zmotywować Czytelniczki bloga do walki o lepszą sylwetkę, to możesz przesłać swoje zdjęcia wraz z opisem na [email protected] W nazwie tematu wpiszcie ” METAMORFOZA “. 🙂