O tym, że plan treningowy BBG jest świetną alternatywą dla osób ćwiczących w domowym zaciszu, już Wam kiedyś wspominałam. Ilość osób, które przeszły metamorfozę własnie dzięki tym treningom powiększa się z dnia na dzień. Chciałabym, żebyście dzisiaj poznały Sam – dziewczynę, która zmieniła swoją sylwetę nie do poznania. 

Sam ma 24 lata, mieszka w Kalifornii. Dziewczyna nie zmagała się nigdy z nadwagą. Zawsze należała do grona osób, którym inni mówili, że nie musi zdrowo jeść, trenować, ponieważ jest chuda z natury. W wieku 22 lat zaczęła pracę na siłowni, co nie zmotywowało jej do aktywnego trybu życia. Jak sama wspomina, zrobiła kilka podejść do maszyn treningowych typu cardio i na tym się skończyło. Jadła wszystko na co miała ochotę. Praktycznie jej codzienny jadłospis był zapełniony fast-foodami.

https://ourbbgjourney.wordpress.com/2015/08/03/sams-transformation-story/

W pewnym momencie wszystko zmieniło się. Zaczęła pracować w biurze, gdzie siedziała 8 h w jednym miejscu. Zaczęła nabierać dodatkowych kilogramów, aż w końcu zdała sobie sprawę, że nie wygląda najlepiej. Nie ma nadwagi ale jej sylwetce daleko jest do ideału. Postanowiła wziąć się w garść. Zaczęła trenować z Kayli Itsiness i skorzystała z jej 12-tygodniowego programu treningowego o którym możecie przeczytać tutaj ===> klik

Zaczęła od 4-tygodniowego treningu wstępnego. Była zniechęcona tym, ze u innych szybciej pojawiają się efekty ale nie poddawała się. Jak sama twierdzi, do idealnej figury jest jej jeszcze daleko – nie ma kaloryfera na brzuchu, nie widzi mięśni na ramionach, a jej nogi nadal potrafią uginać się w trakcie treningu. Otrzymała coś zdecydowania ważniejszego – motywującego kopa i pokochała sport! Pokochała bieganie, przeszła na dietę wegańską. Zmieniła kompletnie całe swoje życie. Wy tez to możecie zrobić.

Dziewczyny, chciałam Wam pokazać tę metamorfozę nie ze względu na jej efekty bo na pewno widziałyście większe ale ze względu na te piękne podsumowanie. W aktywnym trybie życia można się zakochać i można do niego zachęcić nawet największego leniuszka na świecie, pamiętajcie o tym.

Pozdrawiam,

Juliya