Wszędzie pośpiech! Sama również żyję w pośpiechu i nie napiszę Wam, że mam czas na jakieś wymyślne dania, desery i stanie przy garach godzinami. Oczywiście, że nie mam na to czasu. Czasami ciężko jest mi znaleźć czas na chwilę przerwy! Przyznaję się, że uwielbiam wszystkie udogodnienia i jeżeli jest taka możliwość, to korzystam z nich. Nie przygotowuję sama mieszanek warzyw, kupuję mrożone miksy. Mit, że warzywa i owoce mrożone są gorszej jakości, już dawno został obalony! Niestety na sklepowych półkach znajdują się również takie produkty, których nie kupuję! Mimo tego, że zaoszczędziłabym mnóstwo czasu!

Na pierwszy “strzał” idzie popularne masło czekoladowe zwane przez wiele osób masłem ” orzechowym” !

Nie kupujcie go! Zwłaszcza wtedy, kiedy zaczyna się na literę “N”. Tego produktu nawet nie można nazwać masłem orzechowym, to dlaczegi tak wiele osób je tak nazywa? Spójrzcie tylko na skład:

aa396d252b93650fecff

Mam nadzieję, że grafika nie zaskoczyła Was i zdawałyście sobie sprawę z tego, że w tym produkcie z lupą w dłoni trzeba szukać orzechów. Za to tłuszczy trans jest zanadto.  Jeżeli macie ochotę na ZDROWE masło orzechowe, słonecznikowe czy migdałowe, przygotujcie je same. Oczywiście zostawiam Wam link do sprawdzonych przeze mnie przepisów  ===> Uważajcie tylko, żeby nie spalić blendera :D.

ENERGRTYKI

Nie skłamię, jeżeli napiszę Wam, że na palcach dwóch dłoni mogę policzyć wszystkie w życiu wypite energetyki. Kiedy byłam jeszcze młoda (ale to zabrzmiało), nie zwracałam aż tak bardzo uwagi na to, co jem. Koledzy pili energrtyki, to ja też musiałam spróbiwać! Na szczęście człowiek uczy się przez całe życie i dość szybko uświadomiłam sobie, ze jest to cykająca bomba. Sam cukier, kofeina i tauryna! Nic zdrowego! Jeżeli potrzebujecie kopa na rozbudzenie, lepiej wypić kawę, a najlepiej zrobić krótki trening. Gwarantuję Wam, że Wasze serce będzie Wam za to wdzięczne.

FRYTKI MROŻONE

Przyznaję się, od czasu do czasu zdarza mi się zjeśc jakieś jedzenie fast, w którym znajdują się robione frytki na tłuszczu. Ale w domu wolę zrobić je sama! 10 minut więcej roboty, a mam pewność, że będą bez tłuszczu. Jeżeli mam czas poświęcić 20 minut na czekanie, aż mrożone frytki będą gotowe do spożycia, wolę dodać do tego 10 minut i sama je przygotować. Do wrzącej, gotującej się wody, wrzucam pokrojone ziemniaki. Po 10 minutach wyciągam, obsypuję ulubionymi ziołami i wkładam do piekarnika na 15-20. Można? Oczywiście!

Mięso Odzielane Mechaniczne 

Wywołuje u mnie dreszcze. Nie wiem jak można pakować skóry, pazury do maszynki, wszystko mielić i dodawać później do wędlin i paróweczek. Skrupulatnie czytam etykiety wędlin, które zawsze kupuję w zaprzyjaźnionym sklepiku mięsnym. Nawet tam przed pierwszym zakupem proszę o skład. Zdarza mi się zjeść jakąś kiełbaskę czy coś, ale NIE KUPUJĘ parówek, w których znajduje się mięso oddzielane mechanicznie. Można kupić pyszne paróweczki z filetu z kurczaka. Dziewczyny same nie kupujcie mięsa z MOM. W restauracji, w trakcie cheat mealu w fast-foodzie, tam nie macie na to wpływu. Ale jeżeli macie wybór, wybierajcie rozsądnie produkty.

KOSTKA ROSOŁOWA

Wspominałam już Wam kiedyś o tym produkcie. Nie dajcie się nabrać na zapewnienia producentów, że taka kostka, to samo zdrowie. Zróbcie sobie dobry wywar warzywny/ z mięsem (taki, jaki wolicie) i przelejcie go do pojemnika na kostki. Zamroźcie i w razie jakiejkolwiek potrzeby użyjcie są naturalną kostkę rosołową.

W końcu udało mi się przygotować dla Was wpis! Napiszcie koniecznie czego Wy nie kupujecie nigdy w sklepie. Jestem ciekawa czy Wy również macie takie ZAKAZANE produkty, których za nic w życiu, nieważne co by się działo, nie wrzucacie do swojego koszyka. 🙂

PS: Kochane, planuję na blogu małe zmiany, byłabym Wam bardzo wdzięczna, gdybyście w komentarzu pod tym wpisem napisały mi “JAKIE TEMATY POJAWIAJĄCE SIĘ NA BLOGU NAJBARDZIEJ WAS INTERESUJĄ”.

Pozdrawiam Was serdecznie,

Juliya