Marka Makeup Revolution zaczyna podbijać serca coraz większej ilości kobiet. Moje już dawno zdobyli. Jestem ich wielką fanką. W swojej kosmetyczce posiadam wiele ich kosmetyków. Prawda jest taka, że nie z każdego z nich jestem zadowolona, ale większość na pewno zasługuje na miano tych ulubionych. I taka właśnie jest paletka cienie Makeup Revolution Essential Mattes.

W paletce znajdziemy 12 matowych cieni w różnych barwach. Zaczynając od jasnych kolorów, kończąc na odcieniach brązu i czarnym. Jak dla mnie są to kolory idealne. Nie jestem fanką perłowego wykończenia. Oczywiście zdarza mi się zaszaleć z takimi cieniami, ale w zwykłe dni stawiam na maty. Prawda jest taka, że matowe cienie są mniej napigmentowane od satynowych czy perłowych. W tym wypadku Makeup Revolution złamał troszeczkę tę regułę. W opakowaniu znajdziemy bardzo dobrze napigmentowane cienie ( od 5 koloru po lewej stronie, do ostatniego w paletce ). 4 pierwsze są bardzo delikatne, zbliżone od siebie. Wydaje mi się, że niektóre z nich różnią się dosłownie jednym tonem.

DSC_0009

Jeżeli chodzi o ich trwałość, muszę przyznać , że jest mniejsza od cieni, które np. znajdują się w paletce ICONIC 1. Jej recenzję możecie przeczytać na moim blogu ===> Recenzja ICONIC 1 – klik . Cienie z paletki  Essential Mattes bez bazy trzymają krócej, ale nadal o wiele lepiej od wielu cieni z górnej półki. Z bazą ich trwałość znacznie się przedłuża i na powiecie potrafią utrzymać się przez cały dzień. Prawda jest taka, że cienie matowe zawsze są mniej trwałe.

Konsystencja cieni jest przyjemna, lekko kremowa. Jeżeli chodzi o osypywanie, nie wypadają źle. Wystarczy dobrze strzepać pędzelek z cieniem, żeby pozbyć się nadmiaru, a później delikatnie ściągnąć to co się osypało czystym pędzelkiem, ruchem wymiatającym. Lub po prostu zdmuchnąć. Wszystkie kolory znajdujące się w paletce idealnie się blendują i łączą ze sobą. Nie tworzą nieestetycznych plam. Czarny cień sprawdza się również podczas wykorzystywania go do robienia kreski:).

Jestem bardzo zadowolona z tej paletki. Dzięki niej można urozmaicić swój dzienny makijaż, jak i również stworzyć coś bardziej wieczorowego.  Uwielbiam matowe cienie. Kosmetyki Makeup Revolution można kupić w bardzo przystępnej cenie. Cena takiej paletki, to tylko 20 zł + koszt przesyłki. Dostępna jest między innymi tutaj: .

Używacie cieni do powiek, a może Wasz makijaż ogranicza się do podkreslenia rzęs? Koniecznie dajcie znać. 🙂 

PS: Chciałybyście zobaczyć inne recenzje kosmetyków Makeup Revolution? Mogę je zestawić z paletkami NAKED lub TOO FACED, które kosztują 10 razy więcej.

Pozdrawiam,

Juliya

=