Mam dla Was kolejną, wspaniałą, motywującą metamorfozę wraz z przykładowymi ćwiczeniami, które wykonuje autorka przemiany. Pani Ilona udowadnia, że mama również może być fit, a trening z obciążeniem podkreśla nasze atuty i nie robi z nas mięśniaków. 

” Na wstępie pozdrawiam Was wszystkie bardzo serdecznie !! Postanowiłam wstawić swoja zmianę.Może kogoś zmotywuję i pomogę.Pierwsze zdjęcie : maj 2013 – 2 córeczkę urodziłam w styczniu ,ćwiczyć zaczęłam stopniowo od marca (także pierwsze zdjęcie zrobione jest już po 2 miesiącach ćwiczeń) w każdej z ciąż przytyłam po 15 kg. Do grudnia ćwiczyłam z mel b. Aktualnie składam sobie sama treningi i podkradłam mężowi jego hantle – sztangę i zaczęłam przygodę z obciążeniem …iiii jestem mega zadowolona. Dopiero pod wpływem obciążenia ciało zaczęło nabierać oczekiwanych krągłości. Także polecam wszystkim paniom serdecznie. Mam nadzieję, że zmotywuję kogoś a w szczególności te biedne mamy !! Kochane mamy dużo, ba! bardzo dużo pracy w domu ale NIGDY, absolutnie NIGDY nie zapominajcie o sobie!! Jeśli dziecko ma w domu szczęśliwą mamę same automatycznie staje się szczęśliwe !! serdecznie pozdrawiam ” 

”  Moja waga początkowa 72 kg-aktualnie 59kg . Pewnie najbardziej interesuje Was pupa. Podam trzy ćwiczenia na pupę które wykonuje. 2/3 x w tygodniu(ćwiczę jedno po drugim) i do tego 1/2 x przysiady ze sztangą w tygodniu(moje obciążenie 15kg-ale to indywidualna sprawa ,w moim przypadku 15kg starcza bo robię większą ilość powtórzeń) i tak uda zaczęły wybijać więc dodałam do treningów ćwiczenia na nogi z mel b (2x w tyg) i efekt widoczny na zdjęciu.

Jeżeli chodzi o brzuch to, też robiłam z Mel b jej (ćwiczenia na płaski brzuch +abs) też zawsze jedno po drugim. Boczków pozbyłam się dzięki Tiffany Rothe.

 Treningi wykonuję 5 razy w tyg 40/60min (w zależności co ćwiczę).

Jeżeli chodzi o odżywianie, to zrezygnowałam ze słodkiego i fast foodów . Piję wodę 1.5/2 l dziennie. i nie podjadam między posiłkami … ale piwko uwielbiam ;p;p

Pierwsze zdjęcie zostało zrobione w maju 2013, dwa następne w czerwcu 2014. Aby zobaczyć je w całości, kliknijcie w nie. 

Jak widzicie treningiem w domu z obciążeniem można zdziałać cuda. Mam nadzieję, że metamorfoza Ilony udowodni wielu kobietom, że nie warto bać się sztangi, większych ciężarów.

Myślę, że autorce metamorfozy byłoby miło, gdybyście zostawiły jej jakiś motywujący komentarz. Ilona długo zwlekała z podzieleniem się swoją historią. Bała się, że czytelnicy ” zamiast skupić się na rzeźbie ,będą oceniać to, że matka 2 dzieci w samych gaciach stoi “.

Kochana Ilono!

Z taką figurą zdecydowanie wolno Ci się pokazywać w samych majtkach ;). Myślę, że staniesz się inspiracją dla wielu kobiet. Kto wie, może dzięki Tobie niektóre czytelniczki zamienią butelki z wodą na ciężarki, dodatkowe pieniądze zainwestują w sztangę i w domowych warunkach będą miały mini siłownię, coraz większe efekty a na koniec przejdą tak wspaniałą metamorfozę jak Ty. 🙂 Trzymam za Ciebie kciuki!:) Za każdą z Was trzymam! 

Pozdrawiam serdeczni

Juliya