Mam dla Was kolejną metamorfozę, która mam nadzieje, że zmotywuje Was do walki. 

Pierwsze kilogramy zwalczałam chodząc na Zumbę, co szczerze polecam, oraz biegając 3 razy w tygodniu.

W sezonie wiosna-jesień ćwiczyłam przynajmniej 5 razy w tygodniu: rower, codziennie Mel B pośladki i ABS, oraz moje własne kombinacje z treningów Tiffany Rothe i Ewki Chodakowskiej. Trening trwał około godziny.

Nie lubię planować, więc jakoś bardzo konkretnie nie jest, ale jestem sumienna i mocna w postanowieniach, więc postęp jest ciągle. (: Plus od 5 lat jestem wegetarianką, nie jem fast food’ów, a słodycze ograniczam do miodu i owoców. (;

Pozdrawiam i życzę wszystkim wymarzonych efektów 😉

 

Jeżeli spodobała Wam się metamorfoza Tej Pani to zostawcie w komentarzu kilka miłych słów dla Niej ;).