Mam dla Was kolejną metamorfozę, która zmotywuje Was do walki o lepszą sylwetkę. 

Rodzaj ćwiczeń: W lipcu zaczęłam od wydarzenia z Mel B i czasami dodawałam na wieczór skalpel Chodakowskiej, następnie robiłam samą Mel B i czasami Tiffany boczki. W sierpniu Podjęłam wyzwanie z Tiffany, ale także zaczęłam dodawać inne ćwiczenia, tiffoczki jeśli nie było w rozpisce oraz abs workout lvl3, do tego pośladki i nogi z panem w leginsach  przysiady oraz czasami pośladki i abs Mel B.

Częstotliwość ćwiczeń: Codziennie, w lipcu miałam tylko 3 dni przerwy w odstępie tygodnia albo i więcej. w Sierpniu, póki co tylko jeden. Staram się ćwiczyć codziennie z racji, iż czasami coś wypada i wtedy jestem zmuszona nie ćwiczyć.
Minimum godzina rano, a wieczorem 30 min.

Dieta: Staram się jeść zdrowo, aczkolwiek nie zawsze mi to wychodzi ponieważ, muszę jeść to co akurat jest w domu, a nie zawsze jest coś zdrowego, ponieważ tylko ja w domu staram się tak odżywiać, więc zazwyczaj muszę sama dbać o zakup produktów. Średnio co tydzień zdarza mi się wypić alkohol na imprezach niestety w dość sporych ilościach i podjeść chipsy z którymi strasznie walczę. Piję także dużo wody, chociaż butelkę 1,5l dziennie.

Ps. Nie mierzyłam się ponieważ robiłam zdjęcia i stwierdziłam że nie muszę, a po ubraniach widzę że się coś zmienia więc dla mnie to wystarczy, a jeśli chodzi o wagę to waha się ona ciągle pomiędzy 49 a 50. Ogólnie nie zależy mi na tym aby schudnąć, tylko jedynie wyrzeźbić i ujędrnić ciało które przez dłuższy czas zaniedbałam, bo myślałam że jestem chuda i nie muszę ćwiczyć, ale oponka na brzuchu i cellulit w końcu do mnie przemówiły, że coś jest nie tak

PS: Aby zobaczyć pełną metamorfozę, powiększ zdjęcie znajdujące się u góry 🙂