Motywująca metamorfoza – rzeźba sylwetki

41

Pora pokazać Wam kolejną metamorfozę jednej z Was. Cieszę się, że tak chętnie dzielicie się swoimi efektami treningów i takim oto sposobem motywujecie inne kobiety do aktywnego, zdrowego życia. Poznajcie Joannę i jej niesamowitą metamorfozę.

” Witam,

Chciałabym się podzielić z Wami moją małą metamorfozą, która trwała 2 lata.

Wtedy ważyłam ok 67 kg. Znajomi powtarzali mi zawsze: „Asia przecież ty jesteś szczupła, nie za gruba, nie za chuda…”  Rzeczywiście nie było tragedii, jednak najgorsze były te nieszczęsne boczki. Nie czułam się w swoim ciele 100% pewna siebie. Postanowiłam sporządzić „dietę”, sałatki owocowe z jogurtem, płatki śniadaniowe z mlekiem, zrezygnowałam z pieczywa i jadłam małe porcje… Był to bardzo ciężki okres dla mnie, ponieważ byłam strasznym łasuchem, i dzień bez czekolady był dla mnie dniem straconym. Wiedziałam jednak, że opychając się ciastkami nie uzyskam żadnych efektów, dlatego pewnego dnia postanowiłam sobie, że kończę z tym! Szukałam w między czasie motywacji, i natrafiłam na ten filmik ===>  . Myśląc w duchu, że chciałabym choć w połowie wyglądać jak te dziewczyny.

Zapisałam się na siłownie, chodziłam dwa razy w tygodniu, starałam się chociaż raz w tyg biegać. Stwierdziłam jednak, że to nie wystarczy (przyszła zima, i z biegania nici). Rozpoczęłam treningi z Mel B, Natalią Gacką i Ewą Chodakowską. W domu starałam się trenować 2 razy w tyg i ustaliłam sobie niedzielę jako dzień bez sportu. Efekty poniekąd były, schudłam ok 6 kg nawet miałam lekki zarys brzuszka, tyle że mój posiłek kończył się o 18 i dodatkowo wieczorem wylewałam siódme poty, dodatkowo praca i szkoła, dlatego też byłam zawsze przemęczona. Właśnie tak wyglądał mój system przez kilka miesięcy.

Rozpoczęły się wakacje, i pojechałam na urlop do Polski (od trzech lat mieszkam w Belgii) na dwa tygodnie. Niektórzy wiedzą, jak to jest żyć za granicą, przyjechać do kraju i rozkoszować się naszym Polskim obiadkiem, pysznymi produktami które niestety nie zawsze są dostępne na obczyźnie. I się zaczęło… jedzenie jak świnka, odwiedziny najbliższych oraz mnóstwo słodyczy. Z treningów również zrezygnowałam, zwyczajnie nie było kiedy – człowiek chciał spędzić jak najwięcej czasu z rodziną i przyjaciółmi. Postanowiłam sobie jednak, że jak wrócę do Belgii to zacznę wszystko od nowa. Na wakacjach przybrałam 3 kg.

Rozpoczęła się praca od nowa i szkoła wieczorem, i w tym czasie coś we mnie pękło (przyszło tzw. wypalenie). Brak ochoty na treningi, rozregulowany organizm, jedyne o czym myślałam to leżeć i oglądać telewizję zajadając pyszne batoniki.

No i Pani Joanna się doczekała! Przyszedł efekt jojo, przytyło mi się dodatkowo 2 kg (nawet nie wiem kiedy).  Przyszła jesień, stwierdziłam, że nie muszę jeszcze nic robić ze swoim ciałkiem, jest zimno, noszę na sobie grube ubranie, a poza tym nikt nie widzi moich niedoskonałości. W styczniu tego roku, miałam „małą” przeprowadzkę. Muszę przyznać, że dałam mi nieźle w kość (noszenie mebli i kartonów po schodach nie należało do lekkich zadań). W tym czasie, trwało to ok tygodnia, schudłam 2 kg. Kolejny tydzień polegał na rozpakowywaniu wszystkiego i porządkach. Schudłam kolejne 2 kg J To był ten właśnie ten moment w moim życiu w którym stwierdziłam, że zmieniam wszystko. Postanowiłam sobie, że będę wstawać godzinę wcześniej (w moim przypadku to 5:00), i przed praca sobie potrenuję.

Rano ćwiczenia tak jak wcześniej trwające ok 45-50 min Mel b, Gacka, Chodakowska i Tiffany. Szybki prysznic, śniadanie np. owsianka na mleku lub wodzie z dodatkiem owoców i wyjazd do pracy. Zrezygnowałam ponownie ze słodyczy, jadłam 3 posiłki dziennie i 2 przekąski  (ostatni posiłek ok 20:00 ). Po 3 tyg zauważyłam zmianę, oczywiście na lepsze: mniejsze boczki, brzuch, pośladki, również mój organizm odzwyczaił się od słodkości. Zrzuciłam kolejne kilogramy, co sprawiło, że bardziej się zmotywowałam… Jednak, były dwa albo trzy tygodnie w którym waga nie drgnęła, myśląc sobie „ No jak? Przecież robie wszystko jak należy: ćwiczę, odżywiam się zdrowo, dlaczego wiec już nie chudnę?”. Normalnie człowiek w takich chwilach się poddaje, myśląc, że i tak już nie schudnie. Jednak stwierdziłam, że nie po to tyle się męczyłam, żeby teraz wszystko zaprzepaścić. Dlatego też ćwiczyłam nadal, nic nie zmieniając. Po ok 3 tyg waga znów zaczęła spadać – kilogram tygodniowo.

Mięśnie zaczęły być bardziej widoczne, aż w końcu dorobiłam się wymarzonego brzuszka i nienagannej sylwetki.

Podstawowe błędy jakie robiłam na początku:

Myślałam, że jak będę jeść głównie owoce i płatki śniadaniowe to schudnę, zarazem dostarczałam mojemu organizmowi za mało wartości odżywczych, jadłam za mało! i za wcześnie spożywałam ostatni posiłek, nie miałam skąd czerpać energii do ćwiczeń.

Teraz jem często ale z umiarem, owoce staram się jeść tylko rano (ewentualnie popołudniu),  przed śniadaniem piję szklankę wody z cytryną.

Niestety nie mam czasu chodzić na siłownie, trenuję w domu codziennie, stwierdziłam że 40-50 min zawsze znajdę dla siebie. Dużo jeżdżę na rowerze,  i staram się tak jak zawsze chociaż raz w tyg biegać.

Początki z odchudzaniem zawsze są najgorsze, ale gdy zaczynasz dostrzegać zmiany, mobilizujesz się i chcesz osiągnąć jeszcze więcej. Przyznam się szczerze, nigdy nie myślałam, że będę ważyć 52 kg i doczekam się wymarzonej sylwetki.

Moje ulubione zestawy:

Mel B trening brzucha, Mel B trening ABS, Mel B pośladki, , 14 minute ABS workout – ćwiczenia na mięśnie brzucha – Natalia Gacka, 16 minute advanced ABS workout – ćwiczenia ABS dla zaawansowanych – Natalia Gacka, 20 minutowy trening na seksowne UDA I POŚLADKI dla początkujących – Natalia Gacka, 20 minutowy trening na seksowne UDA I POŚLADKI dla ZAAWANSOWANYCH – Natalia Gacka, Trening ramion dla kobiet – FULL ARM WORKOUT – Natalia Gacka, Ewa Chodakowska – Turbo spalanie, Ewa Chodakowska – Skalpel, Ewa Chodakowska – Killer, 10 min Booty Shaking Waist Workout- Lose inches off your waist by shaking your hips!”

Joanna przeszła cudowną metamorfozę. Może nie straciła kilkudziesięciu kilogramów i dużej ilości centymetrów w obwodzie, ale wykonała również coś niesamowitego. Wyrzeźbiła niesamowicie swoją sylwetkę (to naprawdę jest bardzo trudne i pracochłonne), podkreśliła swoje atuty i stała się szczęśliwszą osobą.

EDIT:

Kolejny etap metamorfozy – styczeń 2016.  BRAWO!!! Jestem pod wielkim wrażeniem.

Jeżeli macie do niej jakieś pytania, wiecie co macie robić:). Byłoby bardzo miło, gdybyście zostawiły Joannie kilka motywujących słów, które w chwili zwątpienia dodadzą jej motywującego kopa. Dobrze wiecie, że to jest najlepsza motywacja.

Pozdrawiam,

Juliya

Ps: Wy też możecie się podzilić swoją metamorfozą na tym blogu. Wystarczy, że prześlecie ją na tipsforwomen@wp.pl z dokładnym opisem i zdjęciami.

 

41 KOMENTARZE

  1. Dagmara G.
    Dziękuję za ten post. Aktualnie też jestem w takim momencie przemeczenia i zdemotywowania (brak efektów, skoki wagi)jedyne co bym jadła to czekoladę. Dziękuję za motywację. Od dziś czas na zmiany :)
  2. Julia
    Bajka! Gratulacje!! mam podobną sytuację ale..jestem w tej początkowej fazie zwątpienia. kilka m-cy ćwiczeń, pomiędzy niekontrolowane przerwy, brak zmian w diecie, brak wytrwałości... ale takie posty motywują :) Joanno gratulacje, jestem pod wrażeniem :) Postaram się wziąć przykład :))
  3. Elli
    Wow! Jakbym czytała o sobie :) przyznam szczerze, że na bloga Tipsi wchodzę bardzo często, widziałam różne przemiany itp ale ta jest dla mnie całkowita inspiracją ze względu właśnie na to, że mam takie same problemy (mieszkam za granicą i wiem co to znaczy tęsknota za polskim jedzeniem haha:), ćwiczę od jakiegoś czasu ale też nie widzę zbytnio za dużych zmian (pewnie przez niezdrowe podjadanie).. Joanno, chyba zmotywowalas mnie do rannego wstawania! :) dzięki Tipsi za ta przemianę, od razu lepiej motywuje kiedy jest tyle informacji na temat :)
  4. Marlena
    Super przemiana! Ja chciałam zapytać ile masz wzrostu? Właśnie u mnie nadszedł taki okres spadku motywacji. Waga nie maleje, a wręcz wzrasta mimo regularnych treningów (choć może po prostu to mięśnie, ale nie widzę ich jakoś wyraźnie). :(
  5. Marlena
    Super przemiana! Gratulacje. Ja też teraz mam okres spadku motywacji. Mimo regularnych treningów, odstawienia słodyczy i w miarę regularnych posiłków waga nawet nie stoi w miejscu, a wzrasta...może to mięśnie, ale nie widzę ich zarysu wyraźnego... Chciałam zapytać ile masz wzrostu?
  6. Aneta
    Brawo Joasiu!! W Twojej historii widzę podobieństwo do siebie-mam na myśli te wzloty i upadki z motywacją/formą. No i zapychanie się cały czas owocami i płatkami też przerobiłam ;-) Dzięki, że podzieliłaś się z nami swoją historią,dałaś kopa do działania :-) Moja obecna waga to 67kg i też dążę do 50-kilku. Buziaki!!
  7. Majka
    wooow! tego mi było trzeba. jestem w podobnej sytuacji do tego wszystko opisane szczegółowo , dzięki czemu jestem w stanie dostrzec również własne błędy! GRATLUJĘ!!! <3 P.S. Opisz co mniej więcej jesz :)
  8. MONIKA
    MEGA METAMORFOZA - NIC DODAĆ NIC UJĄĆ :D CZY MOŻNA PROSIĆ JAKIŚ EMAIL DO PANI JOANNY? JESTEM AKTUALNIE W PODOBNEJ SYTUACJI JAK BYŁA ONA (GADANIE WOKÓŁ: NIE RÓB NIC, JEST PRZECIEŻ OK ORAZ MOMENT, W KTÓRYM STOI SIĘ W MIEJSCU I MA SIĘ OCHOTĘ RZUCIĆ WSZYSTKO I ZJEŚĆ CZEKOLADĘ). MAM WIELE PYTAŃ I WĄTPLIWOŚCI. POZDRAWIAM SERDECZNIE :)
  9. Karina
    Zazdroszczę silnej woli i wytrwałości, mam nadzieję, że mi też się tak uda. Teraz u mnie na tapecie jest Natalia Gacka i dieta, dieta, dieta. Ale jak patrzę na Twoje osiągnięcia, to jeszcze chyba jednak dołożę sobie jakieś bieżnie i orbitreki na siłowni, bo Gacka Gacką, ale po co mniej, skoro można więcej? :)
  10. Anka
    15 kg to dużo, więc podziwiam. Ja bym chciała schudnąc 5-6 kg, ale nie mogę... może po prostu już mam taką figurę i już
  11. Justyna
    Z tego co tutaj piszezz,że owoce tylko rano przeważnie, to w sumie jak dla mnie błąd, bo owoce są najważniejsze :D Bardzo gratuluję efektów, sama chciałabym mieć taką motywacje :)
  12. Polusia
    Gratuluję pięknej metamorfozy! Ja od 4 lata ćwiczę praktycznie codziennie, jedm 5 posiłków dziennie, jednak od 8 sierpnia huśtawki nastrojów spowodowały, że mam napady obżarstwa, wtedy jem coś na co normalnie nie spojrzałabym. Potrafię zjeść 2 czekolady za 1 wieczór, przerażające, bo do tej pory jadłam gorzką czekoladę na tydzień. Nie wiem, jak mam sama sobie pomóc w chwilach tego kompulsywnego objadania się :(
  13. Magda
    Ja tez wazę 67 i niby gruba nie jestem na czyjeś oko ale ja wszystko widzę, czuje sie coraz gorzej sama ze sobą, codziennie mowię ze od dziś zaczynam ćwiczyć po czym wracam z pracy i odpływam nic mi sie nie chce tylko coś jeść!!! Przeraża mnie moje lenistwo.... Brak chęci do czegokolwiek... Wiem ze muszę zacząć od zdrowego odrzywiania ale nie wiem od czego zacząć, jakie posiłki bedą odpowiednie??? Może mi podpowiesz bo kompletnie sie pogubiłam... Czytając Twoja historie widzę siebie ale nie wieże w to ze mogę osiągnąć taki sukces jak Ty i mieć takie piękne ciało ?
  14. Sandra
    Jesteś świetna. Chciałabym mieć taką silną wolę jak Ty jednak zawsze gdy zaczynałam ćwiczyć to po około miesiącu i nawet może mniej się poddawałam, a to dawało jeszcze gorsze efekty niż to wyglądało na początku, bo jeszcze bardziej się wtedy tyje. Nie wiem jak się zmotywować...Nawet założyłam kiedyś photobloga, bo myślałam, że jak będę dodawała posty pisząc w nich co zrobiłam każdego dnia to mnie trochę nauczy tej wytrwałości, ale niestety, bo jak zwykle się poddałam i nici z tego, a do tego jeszcze chyba przytyłam ;( Mimo wszystko Tobie naprawdę szczerze gratuluję ! ;)
  15. Aga
    Marzę o takim brzuszku jak twój :-) o boże, jak ja ci zazdroszczę...u mnie właśnie trwa to tzw. "wypalenie" bo czasu na treningi całkowicie brak...masakra...btw masz dla mnie jakąś radę jak wyeliminować słodycze z diety? w tygodniu jak mam doła to zawsze kupuję jakieś słodycze i co tydzień w weekend przychodzi moment obżarstwa, czyli zajadam ciastka, chipsy, ciasta itd, "żeby się nie zmarnowało" po przyjściu gości których co weekend gościmy :-( co mam zrobić?
  16. Kasia
    Dziewczyny pomocy!!!!! Schudłam juz z 76 kg na 69 kg i od tygodnia waga stoi!!!! Ćwiczę w domy: Gym Break, Chodakowska, rower stacjonarny.... wiem że dobrze jem- bo przecież zrzuciłam juz sporo...generalnie w obwodach np z bioder z 107 cm na 98 cm, udo z 59 cm na 54,5 cm... jem jajecznice, mięso z indyka albo piersi, brokuły, kalafior itp , na noc białko- czyli twaróg...nie chodzę głodna i ĆWICZĘ a waga stoi.....nawet lepiej..wczoraj ćwiczyłam i dzisiaj patrze a jest 69,5 kg...wiem że mam więcej mięśni ale moim marzeniem było zejsc do 65 kg do polowy listopada..i tego nie osiągnę...zaczynam się demotywować :(
    • Daksza
      To normalne, że w pewnym momencie przestaje się tak szybko chudnąć. Początkowo to była nowość dla Twojego ciała- teraz już się trochę przyzwyczaiło do wysiłku i nowej diety. Ja radzę cierpliwie poczekać:) Dalej ćwiczyć, zdrowo się odżywiać i nie popadać w paranoje!:D Mnie pomogło wyrzucenie wagi do kosza. Patrz na to jak wyglądasz, a nie ile ważysz. Przecież to nie wyznacznik pięknej sylwetki. W fit ciele najpierw musi żyć fit duch. Spróbuj podejść do tego od tej strony:) "Ćwiczę bo kocham swoje ciało, a NIE aby je kochać". Nie załamuj się, tylko do przodu:) I schowaj wagę:] Pozdrawiam
  17. Agata
    aaaa super post! Dokładnie opisany, tak jak trzeba :) Zmotywowałaś mnie, świetny efekt i podziwiam za samozaparcie :)
  18. AveB
    Normalnie BOSKA HEROSKA! Ja poproszę, żeby ta Pani dawała każdego dnia info, jaki zestaw ćwiczeń wykonuje - będziemy odgapiać! ;D
  19. Magda95
    Omg! Pani wygląda jak te wszystkie kobiety ze zdjęć motywujących na których widok się wzdycha *o* kobietka dynamit :) jestem zachwycona, keep going! Jest juz idealnie *.* zmotywowana :)))))
  20. fit86
    Myślę, że teraz warto byłoby skoncentrować się na wybranych partiach ciała, przykładowo - nogi są już zbyt szczupłe, a talia wygląda męsko. Może więcej ćwiczeń na pośladki, żeby powiększyć pupę i nadać figurze kobiecy wygląd?
  21. Ola88
    Jakbym czytała wpis o sobie ☺ też pewnego dnia wyjazd do Pl na wakacje sprawił,że wszystko przepadło i wrócił efekt jojo. Również od stycznia walczę i jest super. Tym razem się nie poddam ???????? Widzę,że gustujemy w podobnych ćwiczeniach i owsiance na śniadanie ???? waga podobna i brzuch również ???? Powodzenia! Walczymy dalej ????????????
  22. Marcia
    Gratuluję wytrwałości. Już widzę, że jesteś kolejną psychopatką skoro robisz Turbo spalanie i Killera Chody:)) Oczywiście w najlepszym tego słowa znaczeniu:)) Zazdroszczę!:)
  23. bado
    Super przemiana. Ja ważę 62 kg przy 168 cm, tragedii niby nie ma, ale nie lubie swojego ciała. Denerwują mnie boczki, odstający brzuch. Zmieniłam nawyki żywieniowe ( czasami zdarza mi się cos podjesc), chodze na siłownię juz ponad półtora miesiąca, mam nadzieję, że za niedługo to ja się pochwale swoją metamorfozą :)
  24. Juliya
    Żadna motywacja jeszcze tak bardzo mnie nie poruszyła! To tak jakbym czytała o swoim przypadku. Dziękuje za ta motywacje! Gratuluje, ściskam mocno i życzę powodzenia :) ❤️
  25. Agnes
    Hej super i miałaś takie samo podejscie jak ja, możesz napisać co jadłaś, bo to jest najorszy mój problem nie znam zasad zdrowego odzywiania, moze nawet nie trzeba, proszę o jakieś wskazówki, zazdroszcze wytrwałości i cierpliwości.
  26. Ala27
    Gratuluje wytrwalosci ☺ Ja caly czas powtarzam "Dla chcacego,nic trudnego" Latwo tak sie mowi, ale w moim przypadku ciezko sie zmobilizowac. Mozesz mi zdradzic co najczesciej jadlas, co unikalas, itd? Niby jestem szczupla osoba, lecz mam tzw.oponke ????
  27. be_fit_be_happy
    CZY KTOŚ MÓGŁBY DORADZIĆ...(?) Ćwiczę od połowy stycznia... Początkowo Mel B (poniedziałek)... obecnie: Killer Chodakowskiej, Mel B (poniedziałek+20min trening całego ciała+10min ramiona+10min plecy i klatka piersiowa+10min nóg)- razem jakies 2,5godz i... odkąd wystartowałam APETYT MAM NIEZIEMSKI... zamiast schudnąć przybrałam i ważę 53kg (163cm wzrostu,..wcześniej -siedząc na tyłku- waga w granicach ok. 52kg max)... taki, że w końcu rano wcześniej wstaję!) zastanawiam się, czy moje ćwiczenia są wystarczające??? :/ czy i kiedy zobaczę efekty (olał wskaźnik wagi) oczekuję płaskiego brzucha, jędrnych ud, napiętych pośladków, i mniej w łapie ;) (nigdy nie byłam osobą grubą i nie miałam drastycznych skoków na wadze, kości kręgosłupa i miednicy mi odstają, żebra można policzyć, ale brzuch mam straszny, uda i poślady też nie jakieś piękne.... ahh, muszę wspomnieć, że dzięki WAM walczę z cellulitem stosując body wrapping- mam nadzieję, że efekty będą)... nie jestem w stanie biegać, ani korzystać z siłowni :( czy uważacie, że te ćwiczenia są wystarczające? dodam, że wykonuję wcześniej wymienione treningi codziennie (jeden dzień przerwy w tygodniu) Co do diety...odrzuciłam słodkie, śniadanie płatki z mleczkiem -zawsze... (wcześniej wypijałam dziennie ok 1l mleka- nie wiem czy to nie za dużo) nie słodzę herbaty (to dopiero sukces!) :D nie stosuję jakiejś specjalnej diety, a jedynie odrzucam to, co wydaje mi się być kaloryczne, 'śmieciowe', zbędne... w weekendy folguję w ramach romantycznych wieczorków z mężem, ale bez specjalnego zapychania się...do tego więcej owoców i warzyw... Jednak najgorszy jest ten straszny apetyt. Może to ze względu na ilość treningów, które powodują większe zapotrzebowanie na składniki odżywcze?... Czy sądzicie, że mogę liczyć na osiągnięcie tych wymarzonych przeze mnie efektów poprzez wykonywanie przez 2,5 godz wymienionych zestawów ćwiczeń? (oczywiście nie jestem w stanie ich wykonać za jednym szlagiem... wydzielam odpowiednio tak, aby nie 'marnować' rozgrzanego wcześniej ciała) Będę mega wdzięczna za odpowiedzi i porady ;) Pozdrawiam.
  28. karo
    No właśnie tez bym chciała wiedzieć jak wygląda twój jadłospis bo z tym mam największy problem .... I jak dokladnie robisz owsiankę na śniadanie ???? 😊
progressive.ua

У нашей организации важный веб сайт про направление туринабол http://www.biceps-ua.com
https://start-sport.com.ua