Mam dla Was kolejną, cudowną metamorfozę. Autorka tej przemiany jest moją bardzo dobrą koleżanką. Mimo tego, że na dzień dzisiejszy dzielą nas setki kilometrów wspólnie wspieramy się, motywujemy i pomagam sobie jak tylko możemy. Chciałam Wam powiedzieć, że jestem bardzo dumna z tego, co udało jej się osiągnąć. Mam nadzieję, że jej historia dla wielu z Was będzie motywacją.

” Po porodzie moja waga była największa jaką osiągnęłam w życiu- 92 kg.  Przez 3 miesiące po porodzie nie mogłam być aktywna fizycznie. Dopiero w 3 miesiącu zaczęłam walczyć o swoją sylwetkę.

Na początku biegałam  wieczorami od 21-23. Starałam się wychodzić pobiegać codziennie, bądź co drugi dzień. Z czasem zaczęłam wykonywać parę ćwiczeń na spalenie tkanki tłuszczowej w domu.

 Po 5 miesiącach postanowiłam namówić przyjaciółkę do wspólnych treningów i dzięki temu coraz częściej ćwiczyłam na świeżym powietrzu.  Przynajmniej 3 razy w tygodniu biegałam i wykonywałam ćwiczenia na spalenie tkanki tłuszczowej ćwiczenia na pośladki których nauczyłam się kiedyś chodząc na zajęcia ABF i ABS (na siłowni).

11

 Moja waga wielokrotnie stała w miejscu. W ciąży zatrzymała mi się woda w organizmie. Dopiero po 6 miesiącu waga ruszyła stopniowo w dół.

Każdego dnia piję bardzo dużo wody, jednak to moje uzależnienie, także nic w tym dziwnego. Zamiast cukru używam słodzika ( wiem, że zdania na jego temat są podzielone). Staram się jeść zdrowo niestety czasami nie jest to łatwe, zwłaszcza, gdy ma się malutkie dziecko. Zdarza mi się zjeść posiłek o innej porze, a nawet w trudnych chwilach go pominąć. Jestem wiecznie zalataną mamą :).

 Jak na razie jestem 8 miesięcy po porodzie. Obecnie ważę 69.6 kg. Przyznam się, że od miesiąca nie ćwiczyłam dlatego od tego tygodnia znowu biorę się do roboty ! Liczę na Waszą motywację :).

33

 Chciałam Wam przypomnieć, że najważniejsza w ćwiczeniach i diecie jest cierpliwość ( chudnie się stopniowo, w końcu z dnia na dzień nie stałaś się gruba, to i szczupła od razu też nie będziesz ) i oczywiście MOTYWACJA 😀 Polecam Wam bardzo motywująca nutę do biegania : “Najlepszy przekaz w mieście – Zawsze do celu ! ” “

EDIT 1:

Autorka metamorfozy przesłała mi swoje najnowsze zdjęcia. Postanowiła również zrobić zdjęcie swojego brzucha. Wiele osób zarzucało jej, że jakimś cudem zniknęły jej wszystkie rozstępy. Tak jak już wcześniej pisałam, one nie zniknęły w 100 %. Stały się po prostu mniej widoczne i blade! 🙂 Zobaczcie jak teraz wygląda nasza Motywacja! 🙂

10821876_590026887791804_211173119_o

10819724_590004221127404_1301946318_o

Edit:

Jessica przesłała kolejne zdjęcia. Zobaczcie jak teraz wygląda jej sylwetka.

10943321_621683944626098_867879542_n

10946049_621683941292765_1668530947_o

Najnowsze zdjęcia:

11120079_656864181108074_1399853862_n

Mam nadzieję, że historia mojej koleżanki zmotywuje Was do walki o lepszą sylwetkę i udowodni Wam, że wszystko jest w Waszych rękach. Jeżeli naprawdę chce się coś zmienić w swoim życiu, trzeba odstawić wymówki i lenistwo na bok i czekać ( oczywiście nie w spoczynku ) cierpliwie na efekty. One na pewno się pojawią.  Autorka przemiany jako nastolatka była bardzo aktywna fizyczne. Sport był jej częścią życia :). Zwróćcie uwagę na to jak dzięki pielęgnacji udało jej się zmniejszyć widoczność rozstępów. BRAWO!

Jeżeli macie jakieś pytania do autorki metamorfozy, zostawcie je w komentarzach. W wolnej chwili na pewno na wszystkie odpowie. Pomóżcie mi zmotywować młodą mamę do dalszej pracy nad swoją sylwetką! Zostawcie dla niej jakiś motywujący komentarz.

Pozdrawiam,

Juliya