Połowa stycznia, a Ty już zapomniałaś o swoich noworocznych postanowieniach ? „Nowy rok, nowa ja” , „Wakacje bez osłonki z tłuszczu, „ Ja im pokaże co potrafię” – brzmi znajomo ? Ale co zrobić jeśli zaczyna brakować motywacji ? Zaczynasz po raz setny, ale przestajesz już w sumie wierzyć, że Twoje postanowienia mogą zostać zrealizowane; warto więc zastanowić się co robisz nie tak, skoro nie wychodzi.

Po pierwsze warto uzmysłowić sobie jedną ważną rzecz, nikt nie jest idealny, nawet największe fitnessfreaki miewają gorsze dni kiedy idą do McDonalda i biorą największy dostępny zestaw , co więcej nic w tym złego, jesteśmy tylko ludźmi , najważniejsze jest to żeby po tym „upadku” podnieść się i ruszyć dalej, najlepiej w kierunku siłowni 😉

Wyobraź sobie prostą oś , każdy przeciętny człowiek jest na równi z osią . Oczywistą rzeczą jest to, że nie da się być cały czas w formie i żeby był wzlot musi on zostać poprzedzony upadkiem. Gdy zdarzają nam się potknięcia w życiu, spadamy poniżej osi, ale znajdujemy się tam tylko po to, żeby uzmysłowić sobie co tak naprawdę powoduje u nas wzlot i żeby znowu móc się odbić i wzbić jeszcze wyżej. Powiedziałam, że na równi z osią są osoby przeciętne, to gdzie w takim razie są osoby odnoszące największy sukces? Nad osią ! Jak oni to robią ? Są to osoby charakteryzujące się dużą odwagą, szczególnie w tym aby wyjść ze swojej strefy komfortu. Nie oszukujmy się, z natury jesteśmy leniwcami i osobiście nie znam osoby która wiecznie miałaby mnóstwo energii i chęci do działania, ale najważniejsze jest to, żeby codziennie przełamywać swoje lenistwo, żeby każdego dnia udowadniać sobie, że jest się kimś lepszym, żeby w momencie w którym najbardziej nie chce nam się ruszyć tyłka dać sobie podwójny wycisk, a potem fruwać gdzieś z dumą nad osią. W końcu nie ma co się oszukiwać najbardziej motywujemy się patrząc na swoje własne osiągnięcia.

A jak zacząć, żeby za chwilę nie zrezygnować ? Polecam Wam fajną technikę o nazwie SMART, polega ona na dokładnym rozpatrzeniu naszego celu. Poszczególne litery oznaczają :

S – specyficzny

M – mierzalny

A – osiągalny ( ang. achievable )

R – realny

T – terminowy

W rzeczywistości „specyficzny” oznacza skonkretyzowanie naszego celu czyli co chcesz osiągnąć? Po co chcesz to osiągnąć i jak chcesz to zrobić? Pamiętaj, że warto wyznaczać sobie „podcele” czyli nie tylko pamiętać o głównym celu czyli np.

schudnę 10 kg ale również o rzeczach, które będą prowadziły do osiągnięcia tego celu ( np. Nie będę jadła słodyczy, będę ćwiczyć min. 3 razy w tygodniu ) i przestrzeganie ich traktować jak swoje małe sukcesy . Kolejna kwestia, „mierzalny”, nie warto mówić sobie chce schudnąć, cel musi być skonkretyzowany np. Schudnę 5 kilogramów, wtedy będziesz wiedziała czy udało Ci się osiągnąć cel czy też nie, w innym wypadku możesz być z siebie niezadowolona nawet jeśli schudniesz bo będzie Ci się wydawało, że to jednak za mało. Cel musi być osiągalny, np. jeśli wymyślimy sobie, że w miesiąc nauczymy się języka obcego, może nas to przytłoczyć, cel jest zbyt ambitny i nie będziemy mieli ochoty go realizować bo będziemy czuli się z góry skazani na porażkę. Nasze postanowienie powinno być także realne, bo chyba przyznacie, że cel przebiegnięcia maratonu po dwóch tygodniach biegania, wydaje się mało realistyczny.

No i ostatnie – „terminowy”, wyznaczmy sobie konkretny, realny czas na wykonanie naszego celu, po tym czasie będziemy mogli stwierdzić czy faktycznie nam się udało i dodatkowo będziemy potrafili rozplanować sobie plan działania na cały ten okres.

Warto te wszystkie informacje odnośnie naszego celu sobie zapisać, słowo pisane działa bardziej, trudniej zapomnicie o swoich postanowieniach. 🙂

Jeszcze jedno, chyba najważniejsze! Zanim zaczniecie realizować jakikolwiek cel, zastanówcie się czy jest on Wasz, czy przypadkiem nie wpadliście po prostu w wir mody np. na szczupłą sylwetkę, a Wam tak naprawdę wcale na tym nie zależy, wtedy nie warto zmuszać samego siebie do realizacji cudzych postanowień.

Mam nadzieje, że czujecie się zmotywowani i w momencie braku weny, moje porady Wam pomogą. Trzymam za Was kciuki i przesyłam buziaki !

Klaudia