Przeglądając internet w poszukiwaniu motywujących kobiet, trafiłam na bloga Sonii. Myślę, że wiele z Was może utożsamiać się z jej historią. Jedno jest pewne. Łączy nas ta sama pasja, którą jest sport. Chciałabym, żeby dzisiejszy post uświadomił Wam, że każda metamorfoza kosztuje jej autorkę bardzo dużo wysiłku. Niezależnie od tego czy ktoś stracił kilkadziesiąt kilogramów czy ujędrnił i wyrzeźbił swoją sylwetkę.

Sonia Tlev ma 24 lata. Mieszka w Paryżu. Jest francuską modelką, blogerką, zwykłą dziewczyną, która pokochała zdrowy styl życia, dba o swoje ciało i spełnia swoje marzenia.
Jej metamorfoza trwała 6 miesięcy. Sonia ma szybką przemianę materii. Jak już wcześniej Wam wspominałam nigdy nie miała nadwagi. Mimo tego udało jej się zmienić swoją sylwetkę na lepszą i udowodnić tysiącom kobiet, że można osiągnąć wymarzony efekt!

Jak udało jej się zmienić sylwetkę?

Sonia wspomina na swoim blogu, ze przez pierwsze 3 miesiące ćwiczyła po 30 minut dziennie od 3 do 5 razy w tygodniu. Na więcej nie miała siły. Dopiero po 3 miesiącach jej treningi zaczęły trwać około godziny.

Podczas swoich treningów wykorzystywała masę swojego ciała,  dodatkowe obciążenie, krzesło oraz taśmy oporowe o których możecie przeczytać tutaj ===> Trening z gumą klik

źródło: http://www.soniatlev.blogspot.fr/

Jej celem było wzmocnienie, ujędrnienie sylwetki, pozbycie się cellulitu, płaski brzuch. Zależało jej również na wypracowaniu pośladków, nóg. Dopiero niedawno zaczęła pracować nad swoimi ramionami i plecami.

Najszybciej zobaczyła efekty treningów na swoich pośladkach. W mniej niż 3 miesiące udało jej się pozbyć cellulitu, który pokrywał jej ciało.

Aby osiągnąć taki sukces musiała zmienić kilka rzeczy w swoim jadłospisie. Zrezygnowała z napojów gazowanych od których była uzależniona,  wprowadziła więcej owoców, a wyeliminowała słodycze i czekoladę. Zaczęła zdrowo jeść. Nie brała odżywek białkowych, spalaczy tłuszczy czy witamin w tabletkach. Kiedy zaczęła pracować nad swoim ramionami, zaczęła brać proteiny.

Z tygodnia na tydzień zauważała u siebie coraz większe efekty. Widziała, że to co robi nie idzie na marne, a to jeszcze bardziej ją motywowało. W końcu mogła sobie powiedzieć, że jest z siebie dumna, zaczęła czuć się pewnie i komfortowo w bikini.

źródło: http://www.soniatlev.blogspot.fr/

W połowie listopada Sonia wraz ze swoim trenerem wyda e-boka dla początkujących, którego z chęcią przeczytam. Jestem ciekawa co ona tam napisała ;). Dla mnie Sonia jest troszeczkę za szczupła. Ale wiem, że ciągle pracuje nad swoją sylwetką. Każdy ma inny ideał. Najważniejsze jest to, żeby zachować rozum i pamiętać o swoim zdrowiu! 🙂

Jak Wam się podoba jej przemiana? Pracujecie na taką sylwetkę? Wiem, że niektóre z Was myślą sobie ” Co to za metamorfoza? Pół roku i taki mały efekt? ” . Chciałam Wam tylko przypomnieć, że ujędrnić i wyrzeźbić sylwetkę jest ciężej, niż zrzucić zbędne kilogramy. Mamy tutaj takie Panie, które się z tym zmagają?;)

Źródło i blog Sonii. Tutaj możecie zobaczyć jej metamorfozę ===>

Pozdrawiam serdecznie,

Juliya