Dla mnie zadbane włosy, to atrybut kobiecości. Niekoniecznie muszą być długie. Najważniejsze jest to, żeby po prostu były zdrowe. Niestety od dłuższego czasu moje włosy wyglądały coraz gorzej. Kiedyś miałam długie, gęste, czarne włosy za łokcie. Teraz ich długość delikatnie przekracza za szyję. Niestety niedoczynność tarczycy, ciąża dały im popalić. Moja kitka stała się dwa razy cieńsza, a ja po prostu bałam się, że niedługo obudzę się łysa.

Ratowałam się wieloma sposobami i niektóre z nich naprawdę zdziałały cuda i zauważyłam po nich efekty. Teraz jest już zdecydowanie lepiej. Włosy obcięłam na long boba i w końcu przestały tak mocno wypadać, a do tego wyglądają całkiem nieźle. Dzisiaj chciałam pokazać Wam sprawdzone sposoby na wypadające włosy.

Na początku wypróbowałam Gelacet, który został mi polecony przez dermatologa. Nie wierzyłam, że może on poprawić wygląd moich włosów i paznokci, a przede wszystkim brwi, która po prostu zaczęła mi wypadać. Po około 2 miesiącach brew wróciła do normy, pojawiło się mnóstwo baby hair i po raz pierwszy paznokcie zaczęły rosnąc. Zawiesinie rozpuszcza się w wodzie i wypija dwa razy dziennie saszetkę. Smakuje trochę jak rozwodniony sok pomarańczowy. Jednak najważniejsze jest to, że przynosi efekty!

Kolejnym sposobem na wypadające włosy jest skrzyp polny w postaci naparu. Oczywiście mam na myśli suszone zioła, a nie herbatkę ekspresową. Regularne spożywanie takiego naparu potrafi zdziałać cuda. Już po miesiącu stosowania widać efekty. Niestety trzeba być bardzo systematycznym. Warto również przynajmniej raz w tygodniu robić płukankę do włosów ze skrzypu polnego.

Kolejnym specyfikiem, który stosowałam była witamina B.  Efekty również były widoczne. Ten sposób łączyłam ze stosowaniem nafty kosmetycznej. Również po miesiącu widziałam efekty w postaci mniejszej ilości wypadających włosach i malutkich włosków.

Sposoby, które u mnie się nie sprawdziły …

Do takich na pewno należą drożdże. Nie dawałam rady wypić ich w postaci płynu, dlatego zakupiłam tabletki i regularnie stosowałam je przez dłuższy okres. Nie zauważyłam żadnych efektów. Wiem, że wielu osobom taka kuracja bardzo pomaga i naprawdę przykro mi, że u mnie nic nie dała. Może jeszcze kiedyś do niej wrócę.

To samo było z piciem siemia lnianego. Jego smak jeszcze jest do przeżycia. Można tego „glutka” zaakceptować. U mnie na początku pojawiały się efekty. Niestety z czasem po prostu wszystko stanęło i nic się nie zmieniało. Myślę, że jeszcze kiedyś spróbuję. Może następnym razem uda się.

Prze prawie dwa lata wypróbowałam mnóstwo specyfików i wiecie co? Naprawdę ciężko jest znaleźć ten idealny, pasujący w 100% do nas. Dwa/trzy razy w roku farbuję włosy z użyciem olaplexa. Teraz w końcu po dwóch latach mogę powiedzieć, że jestem zadowolona ze swoich włosów! W końcu odzyskały to, co w trakcie ciąży straciły! 🙂

Jakie są Waszym zdaniem najbardziej efektowne domowe sposoby na wypadające włosy? Stosowałyście jakieś suplementy diety, które naprawdę Wam pomogły? Z chęcią poznam Wasze wskazówki. Może Wy pomożecie znaleźć mi idealny środek na odzyskanie starej fryzury. Ile Wasz kucyk ma centymetrów w obwodzie?

Pozdrawiam,

Juliya