Poznajcie trenerkę Annę Victorię, która na swoim ie ma ponad milion obserwatorów. Jej charakterystyczną cechą jest wyjątkowość! Jako jedna z niewielu trenerek fitness pokazuje swoim fanom zdjęcia nieidealne, przedstawiające nie tylko piękną, wysportowaną sylwetkę, ale również … Z resztą zobaczcie same.

Jedno ze zdjęć wywołało niesamowitą burzę. Anna napisała pod nim coś niesamowitego. Przyznała się swoim czytelnikom, że tylko 1% w ciągu swojego dnia wygląda tak idealnie jak po lewej stronie na zdjęciu. Resztę dnia czyli całe 99% wygląda dokładnie tak jak na zdjęciu po prawej stronie. Anna zachęca do zaakceptowania swoich wad. Wspomina również, że mimo zdrowego trybu życia jej figura nie wygląda idealnie i ona to akceptuje. Nie zamierza karać swojej sylwetki za to.

Anna jest twórczynią programu treningowego, który zmienił sylwetkę wielu kobietom. Ich zdjęcia również możecie znaleźć na jej ie. Wszystkie z nich robią niesamowite wrażenie.

Oprócz tego pod wieloma zdjęciami możecie znaleźć wskazówki dotyczące wykonywanych przez Annę ćwiczeń. Wszystkie z nich są dokładnie opisane. Jeżeli byłybyście chętna, mogłabym przygotować wpis o jej autorskim planie treningowym, którego metamorfozy widziałyście wyżej. Dajcie tylko znać :).

Takich osób jak Anna potrzebujemy na tym świecie! W dzisiejszych czasach większość z nas ma problem z samoakceptacją, a sławny FAT TALK  (możecie przeczytać o nim tutaj ===> kliknij tutaj )jest spotykany na początku dziennym. Dziewczyny pamiętajcie o tym! Nie ma ludzi idealnych, zawsze jest jakieś “ale”, które po prostu trzeba zaakceptować. To samo dotyczy naszej sylwetki. Może w ciągu dnia wyglądać idealnie, aż pewnego dnia brzuch po prostu robi się wzdęty, co wcale nie oznacza, że zawaliłaś sprawę! Takie jest nasze ciało i my musimy o nie dbać ale również musimy akceptować wybryki naszego organizmu.

Zachęcam Was do obserwowania Anny na ie. Ta dziewczyna naprawdę ma niesamowity przekaz i myślę, że jej wpisy sa w stanie podbudować bardzo wiele kobiet. Może akurat Ty jesteś jedną z nich? 🙂

Link do a Anny: 

Pozdrawiam,

Juliya

*** Zdjęcia i informacje pochodzą z a Anny***