Na początku warto byłoby wyjaśnić kim jest nasza dzisiejsza bohaterka. Blake Lively jest znaną amerykańską aktorką i uchodzi za jedną z najpiękniejszych gwiazd w Hollywood. Jest znana głównie z roli Sereny w serialu “Plotkara” – to właśnie ta produkcja przyniosła Jej największą popularność.

Blake Lively od roku 2012 jest żoną Ryana Reynoldsa i szczęśliwą posiadaczką dwójki dzieci – Ines i James. Niedawno na Jej Instagramie pojawiła się informacja, że po ciąży kobieta zrzuciła 28 kg!

Dokonała tego w rok i dwa miesiące. Jak dokonuje się takich rzeczy i czy jest to w ogóle możliwe? Zapraszam do czytania.

Gwiazda we wrześniu 2016 roku urodziła swoje drugie dziecko. Od tamtej pory starała się powrócić do dawnej formy. Już w lutym tego roku mogliśmy podziwiać na Instagramie zdjęcia, na których Blake pokazuje swoją nową figurę. Nie ma wątpliwości – robi wrażenie. Aktorka osiągnęła ogromny sukces i schudła aż 28 kg!

Do metamorfozy aktorki przyczynił się Don Saladino – trener personalny. Jego zdaniem największą rolę w przemianie Blake odegrała żywność dobrej jakości. To dzięki niej nasza dzisiejsza bohaterka wypracowała 70% efektów. Czasem jednak aktorka mogła pozwolić sobie na odrobinę przyjemności. Don twierdzi, że nie ma potrzeby wykonywania ćwiczeń przez półtorej godziny dziennie. Wystarczy 20 minut dobrego treningu, do którego porządnie się przyłożymy i naprawdę dobrze spocimy.

Co zmotywowało Blake do powrotu do formy sprzed ciąży? Jak sama mówi przeglądała zdjęcia “chudych lasek” na jednym z portali społecznościowych. Zastanawiała się wtedy, dlaczego nie wygląda jak one. Tycie zajęło jej 10 miesięcy, a zgubienie zbędnych kilogramów 14 miesięcy. Blake Lively przyznaje: “Jestem z  siebie dumna!” Dziękuję mojemu trenerowi za kopa w moje cztery litery”.  Fani są zachwyceni nowym lookiem gwiazdy.

Po więcej informacji i zdjęć zapraszam na Instagram Blake: @blakelively. 

A Wam jak podoba się przemiana Blake Lively? Czy myślicie, że dałybyście radę zrzucić prawie 30 kg w rok i dwa miesiące? A może macie za sobą po ciążową metamorfozę? Koniecznie dajcie znać! Jestem bardzo ciekawa.

Pozdrawiam,

Roksana