Kosmetyki – to jet to, co kochają wszystkie kobiety. Ilość kosmetyków na światowym rynku jest tak ogromna, że każda kobieta jest w stanie znaleźć coś idealnego dla siebie. Jedni wybierają kosmetyki z górnej półki, a inni wyszukują ich znacznie tańszych odpowiedników ale również dobrych jakościowo. No dobrze ale czy zamienniki może być “dobry”? Czy tylko drogie jest najlepsze? Bywa różnie ale zasada jest jedna – dopóki nie przetestujesz, nie będziesz wiedziała.

Dzisiaj chciałam przedstawić Wam dwie na pierwszy “rzut okiem” identyczne palety cieni do powiek. Paleta Makeup Revolution kosztuje w internecie około 39 zł (tutaj kupicie ją za mniej niż 28 zł ==> ). Druga paleta – Chocolate Bar w naszym kraju jest dostępna w Sephorze za 205 zł. Różnica cenowa jest ogromna.

Kultowa paleta Chocolate Bar zawiera 16 pięknych matowych i opalizujących, długotrwałych cieni do powiek wzbogaconych proszkiem kakao, dzięki czemu cudownie pachną. Tańszy zamiennik palety składa się również z 16 cieni do powiek. Kolory są niemal identyczne.

Czy w tym wypadku opłaca się kupić oryginał czy lepiej wybrać o wiele tańszy odpowiednik?

Na te pytanie nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Każda kobieta najlepiej wie co dla niej jest dobre. Może mój wpis pomoże Wam podjąć decyzję. Mam przynajmniej taką nadzieję. Pamiętajcie, że to co dla jednej z nas jest najlepsze, dla drugiej może być totalną klapą.

No właśnie ale jak z pigmentacją …

Od zawsze wiadomo, że jasne, matowe cienie cechują się znacznie mniejszą trwałością i pigmentacją. Nawet te z górnej póki potrafią szybko stracić swój blask. Niestety taki jest urok jasnych pigmentów. Jeżeli chodzi o naszych bohaterów dzisiejszego wpisu obie palety są dobrze napigmentowane i każdy cień znajdujący się w palecie jest widoczny po nałożeniu na skórę.

Przygotowałam dla Was kilka zdjęć na których zestawiłam oryginał i zamiennik. Same zobaczcie jakie są do siebie bardzo podobne cienie w obu paletach.

Jeżeli chodzi o trwałość, cienie z niższej półki bardziej się osypują.  Każdy cień z palety Too Faced znajduje swój odpowiednik w palecie Makeup. Niektóre są do siebie bardzo podobne, inne delikatnie się od siebie różnią. Zarówno tańsza jak i droższa paleta pozwala na wyczarowanie cudownego makijażu, a sposób blendowania cieni jest tak samo przyjemny w obu przypadkach.

Plusy palety Makeup Revolution:

  • cena (najtaniej TUTAJ ===>
  • dostępność,
  • zapach,
  • pigmentacja,
  • trwałość,
  • PLUSY PALETY CHOCOLATE BAR:

    • solidne opakowanie,
    • bardzo dobre lusterko,
    • pigmentacja,
    • trwałość,
    • zapach czekoladowy,
    • dzięki te palecie można się przez chwilę poczuć “luksusowo”,

    Żeby podać Wam minusy obu palet musiałam się mocno zastanowić czego im brakuje i wiecie co? Obie są tak świetne, że naprawdę ciężko im cokolwiek zarzucić. Myślę, że każdy kto wypróbuje którąkolwiek z czekoladowych paletek, zakocha się w nich tak samo jak ja.

    Minusy palety Makeup Revolution I heart Chocolate:

    • lekkie osypywanie (co tak naprawdę nie jest problemem, wystarczy dobrze strzepać pędzelek przed nałożeniem cieni, żeby wyeliminować całkowicie osypywanie się),
    • plastikowe opakowanie,

    Minusy palety Chocolate Bar:

    • brak pędzelka w opakowaniu,
    • cena – jest naprawdę wysoka,
    • dostępność produktu,

    Kosmetyki testowane na zwierzętach

    Prawda jest taka, że w dzisiejszych czasach coraz częściej zwracamy uwagę na to w jaki sposób były testowane kosmetyki. W sklepach bez problemu znajdziemy kosmetyki wegańskie i nie testowane na zwierzętach. Próbowałam znaleźć informacje na temat tych dwóch marek, które Wam w tym wpisie zaprezentowałam. Obie marki nie testują swoich kosmetyków na zwierzętach! Jest to cudowna informacja dla wielu z nas! Ale UWAGA nie wszystkie kosmetyki tych firm są wegańskie – w niektórych występuje np. miód pszczeli, naturalne włosie używane do pędzelków. Na stronie tych marek znajdziecie informacje o wegańskich kosmetykach znajdujących się w ich asortymencie.

    Podsumowując …

    Posiadam obie palety i nie mogę powiedzieć złego słowa na żadną z nich. Kocham obie całym sercem i nie wyobrażam sobie bez nich makijażu. Jeżeli chodzi o trwałość – obie zasługują na medal. Kolorystyka cieni w każdej z tych palet jest identyczna. Cienie blendują się idealnie. Jedyną różnica jest solidniejsze opakowanie w droższej wersji mocniejszy zapach czekolady, co w ogóle nie wpływa na użytkowanie. Jak długo używam palet? Oryginalną 17 miesięcy, a z tańszym odpowiednikiem współpracuję z 3 miesiące. Palety są bardzo wydajne, nawet używając ich codziennie naprawdę trudno jest je wykorzystać. Dzięki dużej różnorodności kolorów, wyczarujecie z nimi niepowtarzalne makijaże na każdą okazję. Nie umiem Wam powiedzieć która z nich jest lepsza. Ale mam nadzieję, że mój wpis pomoże Wam podjąć racjonalną decyzję, której nie będziecie żałowały. 🙂

    Wiedząc już jak bardzo dobre są palety Makeup Revolution, nie zdecydowałam na droższą paletę SWEET PEACH, która podbija aktualnie świat. Wybrałam jej zamiennik CHOCOLATE AND PEACHES i muszę Wam powiedzieć, że jest rewelacyjna!

    Jestem ciekawa czy są tutaj posiadaczki którejś z tej palety? Jeżeli tak, to napiszcie Kochane jak u Was sprawdzają się te cudeńka. Dlaczego wybrałyście akurat ten model? Dajcie znać czym kierujecie się w trakcie zakupu kosmetyków – rozsądkiem czy ceną? Przed zakupem drogiego kosmetyku testujecie najpier jego tańsze zamienniki, korzystacie z próbek dostępnych w sklepach czy kupujecie je pod impulsem serca? U mnie niestety bywa różnie. Na szczęście z wiekiem człowiek uczy się rozsądku i docenia to, że czasami tańsze może być tak samo dobre.

    PS: Paleta czekoladowych cieni jest idealnym pomysłem na prezent dla każdej kobiety! Tutaj znajdziesz WSZYSTKIE czekoladowe palety Makeup Revolution ===>

    Ps 2: Chcecie więcej takich wpisów w których będzie porównanie droższych kosmetyków z ich tańszymi zamiennikami? Koniecznie dajcie znać.

    Pozdrawiam serdecznie,

    Juliya

    Podobne wpisy na blogu, które mogą Cię zainteresować:

    Poznaj mnie bliżej na moim ie: