Ile na świecie jest zwykłych dziewczyn, które przestały wierzyć w to, że mogą wypracować taką sylwetkę o jakiej marzą? Na pewno mnóstwo! Myślę, że każdej z nas zdarzają się chwile słabości, zwątpienia. Nie ma takiego sposobu, który usunie je z naszego życia na zawsze! Ale jest coś cenniejszego, niesamowite metamorfozy takich zwykłych kobiet jak ja, Ty czy Twoja koleżanka. Nic tak nie motywuje jak one! Jeżeli koleżanka z osiedla obok dała radę, to dlaczego my mamy nie dać, prawda? 

Tym krótkim wstępem chciałam zapowiedzieć Wam niesamowitą metamorfozę (tak, bo to tez jest metamorfoza na którą trzeba było ciężko wcześniej pracować) naszej dzisiejszej bohaterki. Przeczytajcie same wiadomość autorki:

Witam, a może raz na jakiś czas można by pokazać że macierzyństwo i konieczność wykonywania codziennych obowiązków, które pomagają w dojściu do formy np. po porodzie? Warto wspomnieć, że aktywność  w ciąży chroni przed nadmiernym wzrostem wagi.

Ja tak funkcjonuje i to się sprawdza. Nie musiałam ćwiczyć z Chodakowską czy Lewandowską. Robię to to z Nadarzyńską jako Matka Polka:). Tydzień po porodzie spotkałam się z szarą rzeczywistością. Musiałam wrócić do codziennych obowiązków, w efekcie stało się to moim treningiem. Gotowanie, pranie, prasowanie, karmienie, przewijanie, sprzątanie, przytulanie, noszenie, pocieszanie, kąpanie, bawienie,bujanie ….. i tak 30 powtórzeń z każdej czynności.

Fotor_148415696082629

To jest właśnie mój codzienny trening, który pomaga mi w powrocie do formy. Jest cardio, podnoszenie ciężarów, interwały, przysiady. Dosłownie wszystko … 🙂

Fotor_148415685334297

W kolażu są zdjęcia od 3 msc ciąży oraz zdjęcia 7 dni po porodzie i 28 dni.
Pozdrawiam Anna Nadarzyńska”

Morał z tej historii jest taki: To Wy jesteście swoimi trenerkami, a nie wielkie gwiazdy! Każda zwykła dziewczyna o nieznanym nikomu nazwisku MOŻE osiągnąć sukces, naprawdę! Bądźcie dla siebie motywacją i przede wszystkim wspierajcie się w chwilach zwątpienia. Nieważne czy jesteś zwykłą Nowakowską czy Lewandowską – macie takie same możliwości i to od Was zależy jak je wykorzystacie.

Ps: Dziewczyny zostawcie jakiś motywujący komentarz dla naszej dzisiejszej bohaterki, która trafiła w sedno! Niech ma do czego wrócić w chwilach zwątpienia. Niech wie, że takich Nadarzyńskich trenujących w domu jest więcej i trzeba trzymać się razem. 🙂

Pozdrawiam,
Juliya