Dzisiaj chciałam pokazać Wam metamorfozę jednej z Nas ( autorka zdjęcia nie chciała zachować anonimowości bo nie ma się czego wstydzić ) :). Zapraszam Was do zapoznania się z historią Edyty:).

“Chciałam pokazać troszkę mojego sukcesu, wiem że to nic wielkiego ale dla mnie to naprawdę ogromna zmiana!

Nie schudłam nie wiadomo ilu i nie jestem szczupła, nie mam tali osy (jeszcze) . Na pewno się nie poddam i będę walczyć dalej bo jeszcze bardzo długa droga przede mną! 🙂

Może na początku opiszę to co chciałam.
Moim początkiem ćwiczeń było na lato. Do września były to diety a nie diety, ćwiczenia a nie ćwiczenia np. dwa tygodnie ćwiczyłam z Tips potem odpuszczałam…Chociaż na wakacje dużo biegałam, prawie codziennie.

Ważyłam 60 kg doszłam do 56 kg i robiłam tak jak robiłam . Waga się utrzymała.

02.09.2013r.

Ostro się wzięłam za siebie chociaż zdarzało mi się sporo wpadek,  odpuszczałam aktywności, jadłam mniej zdrowo… Ważyłam 56 kg i zaczęłam się mierzyć.

Moje wymiary:

talia-72cm,

brzuch-91cm,

biodra-91cm,

pupa-96,

udo-59cm
23.10.2013r.

Od 2 tygodni jadłam całkowicie zdrowo. Może przejdę od razu do rzeczy, waga 56,6 wymiary:

talia- 71cm,straciłam 1 cm! 🙂 

brzuch- 83CM! straciłam 8 cm! 🙂 

biodra-85CM, straciłam 6 cm! 🙂 

pupa- 95cm, straciłam 1 cm! 🙂

udo- 55cm. straciłam 4 cm! 🙂

Ale jestem szczęśliwa!! Tam gdzie mam najwięcej problemów tzn. z ‘oponką’ tam ubyło mi najwięcej. To prawda waga nie jest jedynym wyznacznikiem!! 
Może dla kogoś to mało ale dla mnie bardzo dużo. Nigdy nie udało mi się tyle schudnąć i oczywiście walczę nadal. W pliku dołączam zdjęcie mojej małej metamorfozy, przepraszam za jakoś zdjęć i siniaki to od hula hop . 

Dziękuję za takie motywację gdyby nie to wydarzenie 70 dni to nie wiem czy chciałoby mi się ćwiczyć a tak to jestem pełna energii i pozytywnie nastawiona. I chcę walczyć dalej. Dzięki! “

Autorka metamorfozy osiągnęła naprawdę sporo jak na taki krótki czas. Mam nadzieję, że jej historia zmotywuje Was jeszcze bardziej do treningów i żadnej z Was nie wpadnie do głowy pomysł, żeby zrezygnować z wydarzenia:). A może nawet zachęci kogoś do dołączenia się.

Jeżeli spodobała Wam się zmiana Naszej koleżanki, która razem z Nami ćwiczy to zostawcie dla Niej jakiś miły komentarz do którego w chwilach zwątpienia będzie mogła wrócić.

Ja z całego serca gratuluję no i oczywiście trzymam kciuki za dalsze sukcesy! 🙂

Pozdrawiam,

Juliya

Ps: Jeżeli któraś z Was również chciałaby pochwalić się swoją metamorfozą anonimowo to zdjęcia wraz z Waszymi historiami możecie przesyłać na [email protected] lub w wiadomości prywatnej na fb. Liczę na więcej takich wiadomości! Bo jest to wspaniała motywacja dla innych.