Nie ma co się oszukiwać, jazda na rowerze posiada wiele zalet. Coraz więcej osób zaczyna doceniać jego wspaniały wpływ na zdrowie, figurę i samopoczucie. Jeżdżąc na rowerze łączymy przyjemne z pożytecznym: pracujemy nad swoimi słabościami, poprawiamy swoje mankamenty, a na dodatek spędzamy czas na świeżym powietrzu, najczęściej w towarzystwie zaprzyjaźnionych osób.

Dzisiejszym wpisem chciałabym zachęcić Was do jazdy na rowerze. Wróćmy do czasów dzieciństwa, gdzie rower był jego nierozłącznym elementem. Co Wy na to, żebyśmy wspólnie wzięli udział w miesięcznym rowerowym wyzwaniu? Na wstępie podkreślę, że poradzi sobie z nim każdy z Was! Te wyzwanie ma przypomnieć Wam jaką frajdę sprawia jazda na rowerze, a dodatkowo pokaże jak pozytywnie wpływa na nasze zdrowie, samopoczucie.

Proponuję czterotygodniowe wyzwanie treningowe, którego zasady są naprawdę proste.

TYDZIEŃ 1:

Zaplanuj  w tym tygodniu 3 treningi (poniedziałek, środa, piątek). Każdy z tych treningów powinien trwać około 1h – łącznie z rozgrzewką i rozciąganiem na które powinnaś przeznaczyć łącznie 20 minut. Twoje tempo jazdy powinno być równomierne i na tyle swobodne, żebyś mogła w trakcie jazdy na rowerze swobodnie rozmawiać. Oczywiście nie oznacza to, że musisz zabrać ze sobą koleżankę. Po prostu w momencie, kiedy jesteś w stanie swobodnie rozmawiać, twoje tętno jest na odpowiednim poziomie.

TYDZIEŃ DRUGI:

Zaplanuj 3 treningi (poniedziałek, środa, piątek). Wydłuż ich czas o dodatkowe 15 minut. Nadal staraj się trzymać takie tempo, żebyś była w stanie swobodnie rozmawiać. Około 10 minut przed metą możesz spróbować podnieść swoje tętno, zwiększając intensywność wysiłku poprzez delikatne przyśpieszenie i przytrzymanie takie tempa. Pamiętaj, żeby nie robić nic na siłę!

TYDZIEŃ TRZECI:

Prawdopodobnie jesteś już gotowa na zwiększenie intensywności swoich treningów. Zaplanuj 3 treningi w tygodniu. Jeżeli jesteś w stanie, wydłuż ich czas trwania o kolejne 15, a nawet do 30 minut. W dwóch ostatnich treningach zaplanuj na trasie krótkie odcinki interwałowe. Na początek wystarczą dwa interwały w trakcie treningu po 3 minuty. Przyśpieszając, podnosisz tętno i po 3 minutach wracasz do prędkości, dzięki której jesteś w stanie utrzymać swoje tętno na swobodnym poziomie.

TYDZIEŃ CZWARTY:

Jeżeli dotrwasz do tygodnia czwartego, gwarantuję Ci, że będziesz w stanie wydłużyć swoje treningi do około 2 godzin. Jesteś gotowa na 4 treningi w tygodniu. Wykonuj interwały dwa razy w tygodniu i wydłuż ich czas do 5 minut. Na początek proponuję po 3-4 interwały na trening. Jeżeli jesteś w stanie, możesz zwiększyć ich ilość. Pamiętaj jednak, że czasami łatwo jest przesadzić. Teraz znasz już lepiej swój organizm. Jeżeli pokochałaś jazdę na rowerze, nie przerywaj wyzwania i trenuj 3/4 razy  w tygodniu.

UWAGA! Profesjonaliści obliczają tętno w trakcie treningu. Ja Was do tego nie będę namawiała, ponieważ wiem, ze wielu z Was to zniechęci, a zależy mi na wszczepieniu w Was pasji do dwóch kółek. Później przyjdzie czas na wyliczenia. Pamiętajcie, że swobodne tempo, to takie w trakcie którego możecie normalnie rozmawiać.

Pamiętajcie również o tym, że do jazdy na rowerze zaleca się specjalne buty rowerowe. Ja niestety nie umiem się do nich przekonać ale obiecuję Wam na forum, że za jakiś czas dam Wam dobry przykład i sama zacznę jeździć na rowerze w butach rowerowych, a nie zwykłym obuwiu sportowym. Na pewno istnieją buty rowerowe, które spełnią moje oczekiwania i jeżeli tylko je znajdę, podzielę się z Wami opinią na ich temat.

JAKI WYBRAĆ ROWER?

Tak naprawdę wszystko zależy od Waszych indywidualnych predyspozycji. Każdy z nas jest inny. Warto jednak pamiętać o tym, żeby dostosować rower do powierzchni na której jeździmy i skorzystać z pomocy profesjonalistów przy wyborze idealnego rozmiaru.

Niedawno stanęłam przed sporym dylematem. Jak już większość z Was wie, przeprowadzamy się. Uciekamy z miasta. Tam gdzie będziemy mieszkali zmienia się całkowicie krajobraz. Raj dla rowerzystów. Pod warunkiem, że mają oni rowery szosowe. Tak, to był dla mnie idealny moment na zmianę roweru!

Wybór padł na . Czym mnie urzekł? Przede wszystkim wyglądem. Połączenie zieleni i czerni przeplatane fioletem. Zależało mi na profesjonalnym dostosowaniu roweru do moich potrzeb. Serwisanci dokładnie wytłumaczyli mi jak ważny jest odpowiedni dobór ramy do wzrostu. Bez najmniejszego problemu dokonali pomiarów i dobrali ramę idealną dla mnie. Nowy rower pokochałam od razu po przejechaniu pierwszych kilometrów.

Wygodne damskie szosowe siodełko, świetnie dopasowana węższa kierownica, niewielka masa, rewelacyjnie działający osprzęt Shimano, szybko odpinane koła pomagające w transporcie, łatwość w pedałowaniu no i ta prędkość. To wszystko sprawiło, że na tę chwilę nie oddałabym go za nic na świecie. Przyznam się szczerze, że bałam się trochę węższych opon i sztywnego widelca ale moje obawy szybko zostały rozwiane dzięki kompozytowym materiałom idealnie pochłaniającym drgania na nierównej drodze w mojej okolicy.

Przejechałam na tym rowerze kilkadziesiąt kilometrów jeszcze w Opolu. Później niestety czekał na przetransportowanie do nowego miejsca. W końcu jest już ze mną! Czekają nas samotne godziny, wieczory po tych moich, nowych szosowych drogach!

Dziewczyny, dajcie znać czy dołączcie do naszego wydarzenia! W grupie siła, pamiętajcie! Zachęcam do motywowania się pod tym wpisem. Możecie również napisać w jakich okolicach jeździcie na rowerze. Może uda Wam się znaleźć tutaj jakiegoś towarzysza do szalonych godzin spędzonych w trakcie jazdy na dwóch kółkach? 🙂

Pozdrawiam serdecznie,

Juliya