Nie wierzę w zabobony. Na wstępie przyznam się, że wywołują one na mojej twarzy wielki uśmiech. Wiedziałam, że w czasie ciąży z Leną na pewno od nich nie ucieknę i usłyszę ich mnóstwo. Niektóre z nich rozbawiały mnie do łez i wywoływały przedwczesne skurcze. Także jeżeli czytają ten wpis Panie w ciąży – uważajcie! 

ZABOBONY W CIĄŻY

1. Kiedy się wystraszysz, nie dotykaj swojego ciała!

Przesąd mówi, że dziecko urodzi się ze znamieniem na części ciała, którą dotknęłyśmy podczas wystraszenia się.

2. Męcząca zgaga w ciąży

Usłyszałam, że zwiastuje ona bujną czuprynę mojej córeczki. To jest totalna bzdura. Zgaga nie jest spowodowana owłosieniem dziecka! Myślę, że wszystkie mamy już o tym wiedzą, prawda? Miałam zgagę w ciąży i jakoś bujnej czupryny u dziecka nie zauważyłam.

3. Promieniejąca mama – płeć dziecka?

Trzy lata temu kiedy byłam w ciąży z Leną niedokrojenie słyszałam “na pewno będziesz miała syna. W końcu córka odbiera urodę, a Ty promieniejesz.” Jakie było zaskoczenie wielu osób, kiedy pojawiła się Lena – teraz prawie trzylatka z długimi blond włosami.

4. Nie kupuj wyprawki przed narodzinami dziecka

Szczerze, to sobie tego nie wyobrażam. Po wyjściu ze szpitala miałabym biegać po sklepach i kupować swojemu maluszkowi rzeczy, które tak naprawdę mogą być mu potrzebne od pierwszych dni życia? Tak było w moim przypadku. Powikłania po porodzie, tydzień w szpitalu i nagle okazało się, że mimo tego, że byłam przygotowana brakowało mi potrzebnych rzeczy. Na szczęście tata sobie z uzupełnieniem brakującej listy poradził. Ale był to tylko niepotrzebny stres. Oczywiście nie jestem zwolenniczką kupowania wyprawki od pierwszych tygodni ciąży. Ale uważam, że od 7 miesiąca spokojnie można od czasu do czasu kupić jakąś część wyprawki, żeby przed porodem mieć wszystko dopięte na ostatni guzik.

5. Nie noś łańcuszka na szyi 

Całą ciążę nosiłam i co? No właśnie nic! Lena nie była owinięta pępowiną. Ale oczywiście 9 miesięcy walczyłam z tekstami typu “nie noś łańcuszka,  ponieważ przez niego dziecko owija sobie pępowinę wokół szyi.

6. Obcinanie włosów

Kiedy powiedziałam, że muszę ściąć swoje włosy o jakieś 10-12 centymetrów, fryzjerka zaprotestowała i stwierdziła, że kobiety w ciąży nie powinny obcinać włosów, ponieważ zwiastuje to, że dziecko urodzi się z małym rozumem. Oczywiście po chwili dyskusji zostałam obcięta. Moje włosy w II trymestrze zaczęły strasznie wypadać i nie wyobrażam sobie żebym jeszcze przez 4 miesiące unikała ich obcinania. Chyba byłabym łysa :D. Nie zauważyłam, żeby złamanie tego zabobonu spowodowało, że Lena odstaje rozumem od innych rówieśników. 🙂

7. Nie farbuj się, bo dziecko będzie rude! 

Jeżeli chodzi o farbowanie włosów w ciąży, sama się tego obawiałam. Nie ze względu na zabobonny, ale zdrowie dziecka. Po konsultacji  lekarką zostałam uświadomiona, że czasy się zmieniły. Dzisiaj wiele zakładów fryzjerskich ma w swojej ofercie farby idealne dla kobiet w ciąży, a poza tym co ma farba do koloru włosów dziecka? Przecież za to są odpowiedzialne geny.

8. Nie patrz na osoby, które nie grzeszą urodą.

Jeżeli będziesz tak robiła, twoje dziecko nie będzie grzeszyło pięknością. Jak dla mnie kolejna bzdura.

9.  Nie jeździj tyłem do kierunku jazdy

Kolejny zabobon, który mówi o tym, że kiedy mama będzie tak robiła, dziecko ułoży się do porodu pośladkowo. Zastanawiam się co ma “piernik do wiatraka”? Przecież ułożenie dziecka nie zależy od tego jak będzie podróżowała jego mama.

10. Nie maluj się!

Podobno zbyt mocny makijaż mamy, prowadzi do tego, ze w przyszłości córka stoczy się na złą drogę.

To jeszcze nie wszystko! Przygotowując ten wpis, postanowiłam zobaczyć jakie zabobony istnieją w internecie. Jeden z nich zrobił na mnie wielkie wrażenie.

UWAGA! Jeżeli w ciąży spojrzysz na mężczyznę z ciemną karnacją, twoje dziecko będzie murzynem.  😉

A Wy wierzycie w zabobony w ciązy? Może spotkała Was w życiu sytuacja, która zmieniła Wasze poglądy na ich temat? Jestem ciekawa co ciekawego Wam udało się usłyszeć od innych osób. Zarówno w tym ważnym okresie życia jak i codziennych sytuacjach, które spotykają każdego z nas. 

Ja osobiście wszystkie zabobony i przesądy wpuszczam jednym uchem, a drugim wypuszczam. Nie robią one na mnie żadnego wrażenia. Oczywiście szanuję zdanie innych na ich temat i nikomu nie zabraniam ich przestrzegać. Spotkałyście się z tym, że któryś z przesądów czy zabobonów spełnił się? Zapraszam do ciekawej dyskusji.

Pozdrawiam,

Juliya